Ja Ci powiem tak, nie wiem ile pracujesz, ja pracowałam 8h studiowałam i ogarniałam ivf i dom - było tego dużo i był taki dzień, że usiadłam i płakałam, bo nie miałam siły -studia to kolejny obowiązek więc pomyśl czy chcesz sobie dołożyć, oczywiście zajmuje głowę więc nie ma czasu myśleć ale nie ma czasu też odpoczywać...
ja tam mam fioła na punkcie rozwoju - co pewnie też można by poddać terapii skończyłam już 5 specjalizacji

i kocham chodzić na zajęcia

Poza tym jak miło mi było wrócić na studia 2 lata temu - cudownie z takimi młodymi dziewczynkami studiować niesamowicie

ten sposób myślenia bez logiki wspaniałe chwile

odmłodniałam