annemarie
Fanka BB :)
Tez to mialam, jakos mnie nie ruszylo.Ja na etapie choroby morskiej i wiecznych nudnosci czyli antykoncepcja przed dlugim protokolem.fuj fuj fuj
Odnosnie NK w ciazy lubia berdzo rosnac wieccpewno Pasnik dmucha juz na zimne.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tez to mialam, jakos mnie nie ruszylo.Ja na etapie choroby morskiej i wiecznych nudnosci czyli antykoncepcja przed dlugim protokolem.fuj fuj fuj
Powiedziałam, że jest dobrze na razie. A mąż jak to mąż... "Ok super. Poczekamy zobaczymy"@Felia jak Ci bliżej na Galla to tam tez diagnostyka calodobowa jak w Zeromskim
Bo krecha u Ciebie piekniutka.
@Sol powiedzialas mezowi???
Laski jedno mnie zastanawia. Skoro komorki NK mam teraz kolo 8(w cyklu bezowulacyjnym). Ostatnio mialam 12.
I Wujo pozwolil brac koenzym w ogole a jednoczesnie zwiekszyl mi encorton z 10 na 15... ciekawe czemu... nie dopytywalam bo mi chlopina odpisuje np o 23:05 wiec z niego aniol a nie lekarz. Ale ciekawa jestem.
Mnie niestety rusza... mdlosci, migrena, wrazliwosc na zapachy.Tez to mialam, jakos mnie nie ruszylo.
Odnosnie NK w ciazy lubia berdzo rosnac wieccpewno Pasnik dmucha juz na zimne.
Nawet lepiej jak pójdziesz w 7dpt kochana.Dziewczyny....tak mysle jednak, ze przez tych naszych gosci dzis i jutro to bety chyba raczej nie zrobie w weekend, dopiero w poniedzialek. Jak dzis pojade z M na krew, albo jutro do szpitala to beda mega pytania, bo samych w domu ich zostawic po prostu nie mozna.
Chyba nic sie nie stanie, jak po prostu w poniedzialek pojde? Bylby wtedy 7 dpt, a sikacz wyszedl pozytywny w 5 dpt juz.
To wspolczuje, mnie zastrzyk na sztuczna menopauze do xzalu doprowadzil, zalewalam sie potemMnie niestety rusza... mdlosci, migrena, wrazliwosc na zapachy.
Przez 21 dni nawet powietrze mi smierdzi...
A czy uważasz że in vitro to grzech? Jeśli nie to nie musisz się z tego spowiadać.No to daliście mi do myślenia dziewczyny. Lada chwila mam być chrzesna synka i mojej siostry i będę musiała pójść do spowiedzi ( a rzadko mi się to zdarza) i co teraz nie dostanę „ karteczki” od księżulka? Bo w ciazy z invitro jestem??
Ja czasem chodze do Kosciola bo ciezko mi sie w domu skupic na modlitwie i nie obchodzi mnie ze niektorzy ksieza potepiaja ivf, to sa tylko ludzie i uwazam ze sa w bledzie, a ze jest wiele ksiezy ktorzy tego nie potepiaja to ich sluchamOdnośnie in vitro i KK jak ktoś chce wierzyć i żyć w zgodzie z tym w co wierzy to niech tak żyje, ale my skoro jesteśmy świadome, że jest to sprzeczne z nauką Kościoła nie pchajmy im się na siłę do wspólnoty, skoro jasno i głośno jest powiedziane, że nie akceptują naszych wyborów. Chyba trzeba wybrać czy nasza Wiara jest na tyle silna żeby starać się żyć z nią w zgodzie. Oczywiście dzisiejszy świat jest i KK, moim zdaniem, jest tak zakłamany że nas to rusza, że nas potępiają Ci co powinni starać się bardziej niż inni być przykładem. Grunt to żyć w zgodzie z samym sobą.
Wg mnie, jak jestem świadoma, że in vitro to grzech to powinno się to powiedzieć przy spowiedzi, jak dostaniesz rozgrzeszenie to ok, a jak nie to zaakceptować to, że nasz krok o in vitro wyprowadził nas poza tą Wspólnotę, inaczej jaki sens jest być np. chrzestnym??? No chyba, że symbolicznie i sprowadzić sakrament do świeckiej tradycji co też rozumiem, ale trzeba o tym pamiętać i chyba powiedzieć rodzicom dziecka, bo jeśli oni są prawdziwe wierzący być może będą chcieli prawdziwego sensu tego sakramentu dla swojego dziecka, jeśli oni to zaakceptują to ok.
No to chyba nie jest tak do końca ze jak ktoś wybrał in vitro to jego świadomy wybór i nie powinien pchać się do kościoła. Sprzeczne z nauką kościoła jest używanie antykoncepcji, mieszkanie przed ślubem, niechodzenie do kościoła itd. jednak ludzie chodzą do spowiedzi, biorą śluby kościelne, posyłają dzieci na religię.Odnośnie in vitro i KK jak ktoś chce wierzyć i żyć w zgodzie z tym w co wierzy to niech tak żyje, ale my skoro jesteśmy świadome, że jest to sprzeczne z nauką Kościoła nie pchajmy im się na siłę do wspólnoty, skoro jasno i głośno jest powiedziane, że nie akceptują naszych wyborów. Chyba trzeba wybrać czy nasza Wiara jest na tyle silna żeby starać się żyć z nią w zgodzie. Oczywiście dzisiejszy świat jest i KK, moim zdaniem, jest tak zakłamany że nas to rusza, że nas potępiają Ci co powinni starać się bardziej niż inni być przykładem. Grunt to żyć w zgodzie z samym sobą.
Wg mnie, jak jestem świadoma, że in vitro to grzech to powinno się to powiedzieć przy spowiedzi, jak dostaniesz rozgrzeszenie to ok, a jak nie to zaakceptować to, że nasz krok o in vitro wyprowadził nas poza tą Wspólnotę, inaczej jaki sens jest być np. chrzestnym??? No chyba, że symbolicznie i sprowadzić sakrament do świeckiej tradycji co też rozumiem, ale trzeba o tym pamiętać i chyba powiedzieć rodzicom dziecka, bo jeśli oni są prawdziwe wierzący być może będą chcieli prawdziwego sensu tego sakramentu dla swojego dziecka, jeśli oni to zaakceptują to ok.