reklama

Kto po in vitro?

Z totalnej depresji do powera, jak za jakies 3 godz dojade do domu to wysprzatam caly (a syf jest niemilosierny...) :)

Dzięki dziewczyny za wsparcie. Ja wiem, że przesadzam i że to pikuś, przeciez jak nie ten cykl to następny, ale zdajecie sobie sprawę, jak w takich sytuacjach każdy miesiąc wydaje się rokiem...
Dziś jestem szczęśliwa :)
Ja też tak czułam I było wiele przeciwności z sierpniem i wszystko na wrzesień wskazywało... a i tak poszliśmy za ciosem i się udało czego Tobie też z całego serducha życzę.
 
reklama
Z totalnej depresji do powera, jak za jakies 3 godz dojade do domu to wysprzatam caly (a syf jest niemilosierny...) :)

Dzięki dziewczyny za wsparcie. Ja wiem, że przesadzam i że to pikuś, przeciez jak nie ten cykl to następny, ale zdajecie sobie sprawę, jak w takich sytuacjach każdy miesiąc wydaje się rokiem...
Dziś jestem szczęśliwa :)
Ja Ci się nie dziwię, te miesiące, cykle przed transferem wloką się niemiłosiernie, też stawałam na rzęsach, żeby podejść w szczęśliwym cyklu do transferu i wszystko było na szybko, w pośpiechu i nerwach ale z happy endem, czego i Tobie życzę. :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry