Wtrącę się, bo zglebialam niedawno temat szczepień w ciąży

Z grypą może być różnie, bo wirus mutuje, ale mimo tego szczepimy się z mężem co roku od jakiś 7 lat i nie zdarzyło nam się zachorować na tę straszną chorobę. Szczepionka nawet jeśli nie uchroni przed zachorowaniem, bo w ciąży odporność i odpowiedź immunologiczna jest gorsza, to zapobiegnie ciężkim powikłaniom np. zapaleniu płuc, mięśnia sercowego. Jeśli chodzi o krztuśca, to jest to znana od lat bakteria i szczepionka też. Nie mutuje

Zaleca się ją miedzy 28 a 36 tyg.ciąży, ponieważ po 2-3 tygodniach od szczepienia kobieta wytwarza przeciwciała, które przechodzą przez łożysko i chronią dziecko zanim będzie odporne. Maluszek dostanie tę szczepionkę dopiero w 6 tygodniu życia, więc odporny będzie dopiero ok.8 tygodnia. Krztusiec może być śmiertelną chorobą dla noworodka dlatego uważam, że warto to zrobić

niestety przy niedawnej nagonce przeciw szczepieniom, moja siostra pediatra coraz częściej rozpoznaje krztuśca