
Czesc dziewczynki

dziś przypomniała mi się sytuacja sprzed kilku lat, jak z pierwszymi wynikami badań pojechałam do kliniki i usłyszałam : u pani tylko invitro może pomoc!!! I pamietam jak wracałam autem sama, twarz miałam zalana łzami, oczy spuchnięte! Ledwo widziałam jak jade ale nie byłam w stanie opanować łez! Koszmar!
Dziś dostałam telefon z wynikami badań harmony! No i znowu jadąc samochodem popłakałam się, ale tym razem ze szczescia!! Wszystko dobrze! Brak ryzyka chorób genetycznych!! Dziewczyny walczcie i nie poddawajcie się! Naprawde warto!! No i potwierdzila ze na 100% będzie synuś!!![emoji173]️[emoji173]️