reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja nie robiłam przed moja rodzina tajemnicy ze invitro. Na betę czekały ze mną moje siostry i mama. Chociaż z mama nigdy nie byłam blisko chciałam żeby wiedziała. Nikt nie miał z tym problemu nawet babcia zagorzały katolik. Pytała tylko czy to z naszych komórek..
U męża z rodziny jeszcze nikt nie wie poza mama, ale ona tez nie wie ze to z invitro i nie wiem czy będzie chciał jej powiedziec, nie jest zła ale to specyficzny czlowiek. No i mamy grono przyjaciół przed którymi nie kryliśmy ze to ciąża z invitro pozatym mamy sporo znajomych którzy bez pomocy invitro nie mieliby upragnionego maluszka.
 
Mamy oboje 30 lat, 3 nieudane inseminacje za sobą. Ogólnie jestem pacjentką Bociana w Białymstoku i tam też chciałabym podejść do procedury, może jest też ktoś kto chciałby podzielić się doświadczeniem ?
Hej. Ja leczylam/lecze się w Bocianie. Jestem pacjentka doktora P.
Jestem mega zadowolona z podejścia mojego lekarza do sprawy... przeszliśmy 2 procedury.
Chcesz to pytaj o co chcesz ... ;-)
 
reklama
Ja tez tak mam, boje sie uwierzyc i boje sie wypowiedziec slow, ze jestem w ciazy.
My mamy duży problem aby powiedzieć komukolwiek... powiedzieliśmy tylko teściom, ponieważ chodzę do kliniki w której pracuje moja teściowa więc głupio byłoby jakby dowiedziała się od kogoś innego...
Tak to na razie nawet między sobą boimy się głośno mówić że jestem w ciąży...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry