reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny czy którejś z Was udało się bez ruszania immunologii? Przepraszam , że pytam, ale nie znam historii każdej z Was.
Podczytuje inne forum i to co tam dziewczyny piszą to dla mnie czarna magia. Jakieś wlewy, szczepionki zrobione z krwi męża itp. , a ja nawet nie badalam nic z immunologii i się tak bije z myślami od czego zacząć. Normalnie idzie się załamać ile rzeczy ma wpływa na powodzenie lub niepowodzenie...

Nam się udało, choć już też o tym myślam. Problem niby prosty, słabe nasienie. Piąty transfer udany, z drugiej stymulacji. Wcześniej kolejno: beta ujemna, poronienie 6 tc, ciąża pozamaciczna, beta ujemna. To miał być ostatni transfer, jak nie wyjdzie to miałam grzebać się w immunologii... ale jak na razie jest dobrze.
 
Ja musiałam być co drugi dzień lub nawet codziennie, dodatkowo musiałam oddać krew i czekać dwie godziny na wyniki i później czekać jeszcze na wizytę. Nie chciałam prosić się w pracy o wolne albo zamianę z kimś na zmiany , więc lekarz doradził mi, żebym wzięła zwolnienie od internisty, bo klinika niepłodności może wystawić jedynie dzień przed punkcją zwolnienie .Także idź na zwolnienie, odpoczynek przyda Ci się .:-D:blink:;)
Dzieki za podpowiedzi. W styczniu mam wizyte kontrolna polipow to wtedy bede rozmawiac z lekarzem.
 
Sol ruchy czuję codziennie rano i wieczorem. W ciągu dnia bywa różnie. Wyraźnie też młoda przemieszcza się z dolnej części brzucha do górnej. No fika sobie bo jeszcze ma miejsce. W czwartek 21 tc. Brzuch mam już duży (zdjęcie w załączeniu), choć nie wiem skąd bo jak już pisałam tylko 1.5 kg na plusie:)
A co u Ciebie? Kiedy połówkowe? Ja za tydzień.
Ale fajny brzuchol. Śliczny.
Mój podobny, może troszkę mniejszy ale na zdjęciu to ciężko ocenić.
Ja mam polowkowe 20.12, będę w 20+6 Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ale oczywiście się stresuję.
Też u mnie fika maluszek, uwielbiam to uczucie daje mi dodatkowo takie poczucie bezpieczenstwa.
Teraz tylko żeby było dobrze, jejuuu... Trzymam kciuki.
 
Nam się udało, choć już też o tym myślam. Problem niby prosty, słabe nasienie. Piąty transfer udany, z drugiej stymulacji. Wcześniej kolejno: beta ujemna, poronienie 6 tc, ciąża pozamaciczna, beta ujemna. To miał być ostatni transfer, jak nie wyjdzie to miałam grzebać się w immunologii... ale jak na razie jest dobrze.

I właśnie takie historie dają mi siłę do walki. Mam nadzieję, że życie nam to wszystko kiedyś wynagrodzi :)
 
Oj sister, I feel ya. Ja 10 tc i jeszcze zero radości. A jak się zapędzę i powiem coś np siostrze, o łóżeczkach itp to od razu się ganię w myślach, że po co kuszę los. Jutro usg to może coś mi się w psychice ruszy.
Już 10 tc a tyle co Ci gratulowalam. Ja uważałam ze skoro sie Udało to Limit pecha wyczerpany [emoji3590]
 
Ostatnia edycja:
reklama
@Mieciu85, gdzie Mietek się podziewa?
Mietek zalatany jak żodyn :D :P Pakuje manelki do przeprowadzki, ale ma trochę ponadrabiać niedługo ;)

@Biedroneczka83 krwiaki ciulaki niech spadają już!!! Super, że wszystko w porządku!!!

Sol ruchy czuję codziennie rano i wieczorem. W ciągu dnia bywa różnie. Wyraźnie też młoda przemieszcza się z dolnej części brzucha do górnej. No fika sobie bo jeszcze ma miejsce. W czwartek 21 tc. Brzuch mam już duży (zdjęcie w załączeniu), choć nie wiem skąd bo jak już pisałam tylko 1.5 kg na plusie:)
A co u Ciebie? Kiedy połówkowe? Ja za tydzień.
Motylku cudny duży okrąglutki brzucho, aż dziw, że ty jeszcze przed połówkowymi!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry