reklama

Kto po in vitro?

reklama
To niech Młody pika, a krwiak znika! Cholernym krwiakiem mówimy stanowcze NIE! Gratuluję mamusiu:) To pewnie cudne uczucie...

Powiem Ci szczerze ze nie wiem jakie to uczucie. Wiesz przez to co przeszłam mam duży dystans jeszcze - nie wiem kiedy wskoczę na pełny tryb radości. Chyba jeszcze do mnie nie dociera co się dzieje mimo mega sesji nad kiblem.... to dopiero8t wiec duzo jeszcze może się zdarzyć.


[emoji4][emoji4][emoji4][emoji4][emoji4][emoji4]
 
Powiem Ci szczerze ze nie wiem jakie to uczucie. Wiesz przez to co przeszłam mam duży dystans jeszcze - nie wiem kiedy wskoczę na pełny tryb radości. Chyba jeszcze do mnie nie dociera co się dzieje mimo mega sesji nad kiblem.... to dopiero8t wiec duzo jeszcze może się zdarzyć.


[emoji4][emoji4][emoji4][emoji4][emoji4][emoji4]
Biedroneczko trzeba być dobrej myśli:) Ja do tej pory nie mogę uwierzyć że się udało. Jednak ktoś w moim brzuchu zamieszkał bo wyraźnie już czuję ruchy:)
 
Powiem Ci szczerze ze nie wiem jakie to uczucie. Wiesz przez to co przeszłam mam duży dystans jeszcze - nie wiem kiedy wskoczę na pełny tryb radości. Chyba jeszcze do mnie nie dociera co się dzieje mimo mega sesji nad kiblem.... to dopiero8t wiec duzo jeszcze może się zdarzyć.


[emoji4][emoji4][emoji4][emoji4][emoji4][emoji4]

Oj sister, I feel ya. Ja 10 tc i jeszcze zero radości. A jak się zapędzę i powiem coś np siostrze, o łóżeczkach itp to od razu się ganię w myślach, że po co kuszę los. Jutro usg to może coś mi się w psychice ruszy.
 
reklama
Dziewczyny czy którejś z Was udało się bez ruszania immunologii? Przepraszam , że pytam, ale nie znam historii każdej z Was.
Podczytuje inne forum i to co tam dziewczyny piszą to dla mnie czarna magia. Jakieś wlewy, szczepionki zrobione z krwi męża itp. , a ja nawet nie badalam nic z immunologii i się tak bije z myślami od czego zacząć. Normalnie idzie się załamać ile rzeczy ma wpływa na powodzenie lub niepowodzenie...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry