Ja też spać nie mogę. Od kiedy jestem na zwolnieniu zrobił się ze mnie ranny ptaszek. Normalnie jak mogłam sobie pozwolić to spałam do południa.
Susełka, Beta, Ewelina: Jestem z Wami!!! Trzymam kciuki!!!
Matylda: Piękna betka. Cudnie. Baaaaardzo się cieszę.
Hope: Twoje objawy ciążowe poszły już na całego. Mnie jakoś póki co oszczędzają. Często chodzę siku, pobolewa mnie podbrzusze, nie mieszczę się w swoje staniki i cycuchy mnie swędzą. Zachcianek żadnych nie mam. Z resztą o jakich zachciankach ja mówię. Mi dopiero co apetyt wrócił do normy. Od dnia, w którym na swoim teście zobaczyłam dwie krechy żołądek normalnie mi się skurczył. Zapominałam, że trzeba jeść. Mąż na mnie krzyczał, że jak nie chcę to za siebie jeść nie muszę, ale maluchy muszę wykarmić! No i to do mnie przemówiło.