reklama

Kto po in vitro?

o matko

to lepiej nic nie jeść , może własne drzewa posadzimy....masakra jakaś, może niech nam jakąs papke w aptece sporządzą z samych odpowiednich witamin.to co ty jesz i pijesz? a o ten steryd się nie boisz?
 
reklama
:szok:...o w morde misia!!!....a to nie jest już lekka paranoja, dziewczyny też bez przesady bo w normalnym trybie zycia czyli nie ciąży też jemy właśnie to...a przecież na cukierkach miętowych żyć sie nie da :-Dtakże,jeśc na co ma się ochote i nie czytać tyle bo to tylko szkodzi!!!
 
matylda ok, jest duzo rzeczy ktore sa jadalne i wskazane, chodzi o to ze ja troche przesadzam-stara dupa ze mnie a stare dupy wymyslaja:szok:, generalanie jem zdrowe rzeczy jak moge, w polsce jest fajnie bo jest targ i warzywka do wyboru do koloru, w niemczech sa same supermarkety a targ u mnie w miasteczku raz w tygodniu w piatek do 12 hahahahhha, no wiec szukam zarcia, mam swoj ogrodek, ale dopiero salata wyrosla-nie mam ochoty hahahhaha, no wiec nie ma co panikowac, zapytaj lekarza co wolno a co nie i poszukaj w necie to sobie ulozysz jadlospis, nie jedz tylko surowizny i serow plesniowych a miesko na chleb to gotowane a nie wedzone bo to tez surowe, i jak masz watpliwosci to pisz bo ja troche dalej jestem w tych studiach nad zarciem
co do sterydu to biore pol tabletki rano i zostal mi jeszcze tylko tydzien bo do 8tc i odstawie go z radoscia, jak pomaga to dobrze a w takiej dawce nie zaszkodzi naszym cwaniaczkom-mysle ze lekarze wiedza co robia a mnostwo dziewczyn to bralo i maja zdrowiutkie cwaniaczki, no to my tez!
 
nie wiem czy pomaga... opinie sprzeczne...
jedni daja, inni nie daja.... badania bylyrobione -patrzylam na raporty. jedne wykazywaly skutecznosc, inne nie..... ja osobiscie nie mam opinii na temat aspiryny... za duzo sprzecznych informacji
 
:szok:...o w morde misia!!!....a to nie jest już lekka paranoja, dziewczyny też bez przesady bo w normalnym trybie zycia czyli nie ciąży też jemy właśnie to...a przecież na cukierkach miętowych żyć sie nie da :-Dtakże,jeśc na co ma się ochote i nie czytać tyle bo to tylko szkodzi!!!

zaznaczalam ze troche przesadzam, sa jakies tam podstawowe przeciwskazania czego nie jesc ale sprawa jest taka ze im czlowiek starszy tym organizm bardziej zniszczony i gorzej radzi sobie z toksynami ja jako 20-parolatka moglam imprezowac cala noc spalic tone petow, wypic morze alkoholu i wstac po godzinie spanka, zdac egzamin i isc dalej w tango, a teraz zapomnij -nie to zebym ostatnio wogole imprezowala-wszystko zawiesilam dla wyzszego celu ale nie zmienia to faktu ze juz zwyczajnie nie te latka stad jem zdrowo bo tego nie przetrawie, za to mlode niunie takie jak wy nie musza sie przejmowac, wiec luz mam kumpele co sie na wsi wychowala-2 ciaze machniete bez wysilku, pierwszy porod 45 min drugi 30, ale przez cale zycie na swojskim zarciu i to robi roznice, moja klepa jest troche poluzowana ale wisi jeszcze na jednym gwozdziu, kazdy i tak zrobi co chce;-), a mi to tez wypelnia czas, to wszystko w kwestii wytlumaczenia dlaczego czacha dymi:eek:
 
co do odzywiania.... problem w tym ze wszystko jest niezdrowe...
ryby metale ciezkie, kurczaki mnostwo hormonow, warzywa i owoce pestycydy, woda butelkowa bakterie etc....NIC nie jest zdrowe....

ale poniewaz cos trzeba jesc, pomijajac kwestie zatrucia wszytskiego co jemy - sa wytyczne co trzeba a czego nie trzeba. duzo ryb, duzo owocow i warzyw zwlaszcza dla kobit po 35 roku zycia ze wzgledu na duza ilosc wolnych rodnikow ktore niszcza DNA i oslabiaja komorki, duzo nabialu, organiczona ilosc cukrow, tluszcz w umiarkowanych ilosciach
 
no coz jakie czasy takie przypadlosci, dawniej umieralo sie na przeziebienie a umieralnosc wsrod dzieci byla powalajaca, byla dzuma cholera i gruzlica a srednia wieku ok 30, teraz mamy inne problemy, jedzenie to albo biedota go nie miala a za to bogacze jedli stechle mieso i tez umierali na zatrucia, nie wspomne ze bakterie zawsze zalatwialy sprawe-woda z jeziorka tez nie miodzio a rury w miastach i kubeczki cynowe:-), takze ludzkosc zawsze potrafila sobie wyprodukowac wroga z braku naturalnych inaczej ziemia bylaby dawno przeludniona, to tak w wielkim skrocie, tak to jest i jakie czasy takie problemy i jak ma sie mozliwosci to mozna sobie z nimi jako tako poradzic, i trzeba sie z tego cieszyc, my jestesmy tego przykladem jeszcze pare lat temu mialybysmy 0 szans, ok zawsze mozna bylo isc na siano z koniuszym ;) czy kimtamkolwiek innym i tez byly zdrowe piekne dzieci, trzeba o siebie dbac w miare mozliwosci i myslec pozytywnie bo to jedyne co mozemy same w tym kierunku zrobic, pozdrawiam wszystkie babki i spadam pielic ogrodek i sprzatac chate, milego dnia
 
reklama
wczoraj wieczorem moje plamienie zmieniło się w normalny regularny okres i to ze skrzepami w roli głównej. dzisiaj rano nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam sikańca... oczywiście ciązy brak. no cóż... jetsem tak bardzo rozczarowana!
bete w poniedziałek i tak zrobię, chociaż wiem, że nie ma to sensu.
DZiewczyny orientujecie się może po jakim czasie można zrobić criotransfer? (mam 7 mrożaków)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry