reklama

Kto po in vitro?

reklama
Powiedział że raczej się nie wchłonie (dwa tygodnie temu była jednakowej wielkości )trzeba monitorować, a po urodzeniu w szpitalu powinni zrobić badania,ogólnie powiedział że dobrze że to nie wielotorbielowatość nerek (,dla mnie to małe pocieszenie wolałabym żeby nic nie było)
Nadzieja umiera ostatnia i ja mocno wierzę że jednak się wchłonie.
Juz doczytalam kochana
 
Sukces to nie tylko morfologia zarodka, ale przygotowanie śluzówki na przyjęcie zarodka, czynność skurczowa itp.
Jeżeli przy którymś z cykli naturalnym/ stymulowanym doszło do implantacji to bym szła w tym kierunku. Słaby potencjał komórki może być kompensowany dobrą jakością plemnika- genom zarodka. Jeżeli podawane były blastocysty to jakie finalnie i jakie były w 3 dobie. I co rozumiesz przez słaby zarodek? Zdrowe endometrium znacząco podnosi szanse chociażby prostaglandyny bodajże są wydzielane przy stanie zapalnym a one wywołują skurcze( nie pamietam czy to napewno to) No i jak śluzówka w permanentnej wojnie - stan zapalny to NK pewnie szaleje..

Zawsze miałam podawane zarodki w 3 dobie ale nigdy nie było próby implantacji (no raz beta była 3,7 ale zaraz spadła a ciąża według laboratorium jest od 5 więc tego nie liczę). Mówiąc "słaby" miałam na myśli to, że ten pierwszy miał sporo fragmentacji. Drugi fragmentacji nie miał prawie wcale a trzeci odrobinkę. Tak czy inaczej od dziś robię zastrzyki więc zobaczymy co to z tego wyjdzie :)
 
Powiedział że raczej się nie wchłonie (dwa tygodnie temu była jednakowej wielkości )trzeba monitorować, a po urodzeniu w szpitalu powinni zrobić badania,ogólnie powiedział że dobrze że to nie wielotorbielowatość nerek (,dla mnie to małe pocieszenie wolałabym żeby nic nie było)
Nadzieja umiera ostatnia i ja mocno wierzę że jednak się wchłonie.
Kochana a jakie rokowania sa wlasnie jesli sie nie wchlonie to co wtedy? Czy to jest operacyjne czy cale zycie trzeba kontrolowac?
 
Blondasku, nie odpowiem Ci, bo nie wiem jak to jest. Na logikę chybabym jednak spróbowała stymulacji, może będzie wiecej zarodków? A przy naturalnym w sumie nie wiesz czy będzie choć jeden, mimo że statystyki dotąd macie dobre.
Cieszę się, ze wracasz do gry!

Od dziś robię zastrzyki więc zaryzykuję raz jeszcze z tą stymulacją :) A Ty jak się czujesz? Który to już tydzień u Ciebie leci? :)
 
Kochana a jakie rokowania sa wlasnie jesli sie nie wchlonie to co wtedy? Czy to jest operacyjne czy cale zycie trzeba kontrolowac?
Mojego męża ojciec ma dwie torbiele w nerkach ,nic z tym nie robili ,grunt żeby były pod kontrolą,ja też mam torbiele ale w piersi i też muszę kontrolować min.raz w roku robić usg,więc w przypadku takiego malucha jeżeli ona nie zagraża życiu będzie trzeba ją poprostu monitorować, chce wierzyć że będzie dobrze i że się wchłonie przez te dwa miesiące.
 
reklama
Mojego męża ojciec ma dwie torbiele w nerkach ,nic z tym nie robili ,grunt żeby były pod kontrolą,ja też mam torbiele ale w piersi i też muszę kontrolować min.raz w roku robić usg,więc w przypadku takiego malucha jeżeli ona nie zagraża życiu będzie trzeba ją poprostu monitorować, chce wierzyć że będzie dobrze i że się wchłonie przez te dwa miesiące.
Aha. No tez mam taka nadzieje ze sie wchlonie, trzeba byc dobrej mysli :-) trzymam kciuki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry