reklama

Kto po in vitro?

reklama
kurcze milagros uda się, z tego co widzę to dopiero pierwsza próba za Tobą. Nie można myśleć inaczej. Zobaczysz w Nowym Roku wszystko będzie lepiej i jeszcze razem będziemy się cieszyć z maleństw. trzymaj się jakoś. Po prostu nie mamy wyjścia nie możemy się poddać lub załamać, bo wtedy na pewno nic z Tego nie będzie.
 
Cześć dziewczyny wczoraj wieczorem odebrałam wynik bety hcg i w 9dpt wyszła 77,5 jestem mega szczęśliwa, jutro powtórzę badanie żeby sprawdzić czy przyrasta prawidłowo takiego prezentu na mikołaja jeszcze nie dostałam nigdy. Cudzie trwaj.....:-)
 
domi gratulacje :-)

czy ja się trzymam? no jakoś...ale już się boje, tak bardzo chce aby się udało, na prawdę nie wiem co zrobię gdyby była kolejna porażka, dlatego staram się tylko i wyłącznie wyobrażać sobie że się uda :-)
 
Domi, no to pieknie!!!!! wielkie gratulacje!!!! A betka niech sobie teraz ladnie rosnie!!!

Kinga, Ty chyba za wczesnie tego sikanca zrobilas.Mialas podany 2 czy 3dniowy zarodeczek, jesli db pamietam. Nie sugeruj sie wynikiem, tylko cierpliwie ogladajac bajeczki czekaj do niedzieli. Bede mocno tzrymac kciuki!!!!

Madzialenak
, super,ze wszystko idzie planowo!!! :-)
 
Domi123 - super, że ci się udało. Trzymam kciuki za spokojną ciążę Twoją &&&&&&&&

Milagors - to nie jest tak, że cały czas się trzymamy. Są dni, że jest naprawdę ciężko ( np. ja dzisiaj mam taki płaczliwy). Ale obojętnie co by się nie stało to się nie poddam i będę walczyć o swojego maluszka, bo o to warto walczyć ( jak dla mnie to teraz najważniejsza rzecz). A to forum jest właśnie po to, żeby móc się wspierać i podzielić wątpliwościami z innymi. Nie wiem jak ty, ale mi potrzeba takiego wsparcia i od dziewczyn je otrzymuję. Dzięki nim drugi raz podeszłam do walki i czekam na kolejny wynik.
 
Domi gratulacje:tak:.
milagros będzie dobrze, poczekaj na wynik i zobaczysz:tak:. o której będzie wynik?
a co do trzymania się to uwierz że wcale nie jest łatwo, wypłakane morza, oceany łez, rozdarte serce i w zasadzie ból istnienia to przynajmniej u mnie a myśle że nie tylko u mnie standard po każdej porażce. ciągły strach i obawy podczas procedur również.... ale... nie można się dać zdominować tym uczuciom:no:. musimy szukać w sobie sił do walki , do wiary do tego żeby myśleć pozytywnie:sorry2:. to ciągła wewnętrzna walka. trzeba się starać żeby pozytywne myślenie zwyciężyło choć to nie jest łatwe ale nikt nie mówił że będzie łatwo.
Nie trać nadziei;-). My czekamy na pozytywne wieści od ciebie.:tak:.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry