reklama

Kto po in vitro?

Matylda: Ja przed USG też ponownie zrobiłam sikańca. Musiałam zobaczyć te dwie krechy żeby się aż tak nie trząść w drodze do kliniki. Zobaczyłam je i trochę (powtarzam: trochę) mnie to uspokoiło. Także wcale się Tobie nie dziwię, że miałaś taki pomysł.
No i poczytałam na temat prawidłowego odżywiania w czasie ciąży i stwierdzam, iż żadnych rażących błędów jak do tej pory nie popełniłam. Wszystko co jem nie jest zabronione w niedużych ilościach. A ja dużych ilości nie pochłaniam więc jest ok. Mimo to postanowiłam od dzisiaj trochę bardziej zwracać uwagę na swój jadłospis. Ze słabej, porannej kawusi nie zrezygnuję ale za to zaopatrzę się w twarogi, jogurty, razowy chleb, warzywka, a dziś na obiad będzie dorsz.
 
reklama
Matylda: Tak działa progesteron. Jego stężenie w naszych organizmach jest już takie, że nie ma co się dziwić takim objawom. Ty masz 11.06 pierwsze USG a ja drugie, na którym powinnam już usłuszeć bicie serduszek moich szkrabów. Dla nas dwóch będzie to więc ważny dzień ;-).
 
hope- a ja to bym chciała mieć wszystkie możliwe objawy ciąży abym wiedziała że ona jest.....oczywiście kupiłam sikańce abydoczekać jakoś do piątku

spokojnie matylda, w zasadzie to nic wielkiego mi nie bylo i tez robilam sobie nadprogramowe sikance zeby sie upewnic ze to wszystko prawda, bolaly mnie cycki i bylam senna-nie cierpie drzemek popoludniowych a teraz prawie codziennie, poza tym co drugi dzien cos tam czulam w miejscu punkcji-takie ciagniecie ale to w zasadzie od dnia punkcji czulam, wymyslilam ze cwaniaczek jeden dzien rosnie a jeden odpoczywa, nie mialam nic specjalnego z apetytem, zadnych mdlosci-zaczely sie jakos 10 dni temu czyli ok 5/6tc, a przed usg jeszcze sie w nocy b.pocilam i b.wczesnie wstawalam a teraz spie jak mops dlugo i sie juz nie poce, caly czas swirowalam i teraz tez, nasz problem jest taki ze wiemy od razu a dziewczyny normalnie to robia test pozniej i zanim pojda do lekarza to sa pewnie w 7tc i wtedy sie zaczynaja objawy, wiem ze ciezko ale sie wyluzuj rob testy i postaraj sie wytrzymac, ja teraz mam wizyte w przyszly czwartek i tez mi odbija, testy juz sa bez sensu wiec staram sie czyms zajac, i jak mi jest niedobrze to nic nie moge zrobic a jak nie jest mi nie dobrze to swiruje ze nie jest mi niedobrze HELP:szok:
 
no to smacznego! wszystko bedzie ok, zobaczysz! byle przetrwac ten okropny pierwszy trymestr a potem bedziemy sie wszystkie kulac z gorki:-), 11 juz niedlugo bedzie dobrze i na pewno do tego czasu apetyt bedziesz miala super, jeszcze jedno ja tez tylko wcinam kwasne-moj hit sledzie i truskawki-juz o tym pisalam ale nadal jestem w szoku, no i slyszalam ze na kwasno to synkowie sie stoluja, jestem ciekawa czy to prawda...normalnie slodycze to moj najlepszy przyjaciel a teraz ani rusz ani kawaleczka-bleeeeee, nawet jak pomysle to bleeeee, nawet woda dla mnie za slodka, pije wiec z cytryna, jestem ciekawa jakie smaki ciebie i lusie pozniej dopadna
 
hope

mój apetyt już osłabł, a ze słodkim mam podobnie jak ty, narazie to ciągle dotykam mojej cycuchy czy nadal bolą, bo to głowna oznaka....a czas mi się tak wlecze....gdzie tam do piątku....aby przetrwać

lolitka----dotarł encorton? ja go miałam od stymulacji
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry