Moje pierwsze podglądanie bez szału - 2 pęcherzyki w prawym ok. 11mm i 8mm i cztery w lewym: maluszki po ok.6mm każdy, kolejna wizyta w sobotę, mam nadzieję, że akupunktura coś pomoże... Ciekawe to, co piszecie o tym hormonie wzrostu i Androtopie (zapiszę sobie gdzieś, na przyszłosć, - oby się nie musiało przydać, oczywiście

).
Czy Wy też macie już problem z oddawaniem krwi do badań przed wizytami? Moje żyły zaczęły odmawiać posłuszeństwa i dziś obrazek w zabiegowym był taki: ja na kozetce ( 5 min. wcześniej z dwiema wbitymi igłami w obu rękach i ciemno przed oczami), mąż mi trzyma nogi w górze, kobieta szuka igłą żyły w dłoni, ból masakryczny, wszyscy się pocą, kobiecie już ręce drżą, bo 3 poprzednie wkłucia nie dały efektu, no tragikomedia! Na szczęście wybłagałam przed kolejną wizytą brak badania hormonów, bo chyba bym do soboty nie usnęła.