Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witam cie gratuluje bobaska ja tez jestem z uk a dokladnie z glasgow i rodzilam tutaj dwoje dzieci. i dziwi mnie to co piszesz o skanach bo ja mialam co troche robione a z dziecimi bylo wszystko wporzadku.na poczatku narmalne spotkania co 4 tygodnie potem co 2 i co tydzien. ja jestem zadowolona z opieki oraz personelu w szpitalu.mi tez bylo ciezko przy pierwszym dziecku sie tutaj dostosowac ale jakos poszlo gladko tak jak i teraz. wiec glowa do gory.:-):-):-):-):-):-)A dziekujemy wszysko dobrze, mdlosci powoli mijaja a to jedyne co mi dokuczalo. Czekam na list ze szpitala ze skierowaniem na usg ( standartowo tutaj sa tylko dwa w 12 i 20 tyg i to wszystko). Nic mi nie dokucza, brzuch rosnie, wiec mysle ze wszystko w porzadku. W tym tygodniu mialam spotkanie z polozna, pobrala krew, wiec jesli cos ich zaniepokoi maja sie ze mna skontaktowac. Mam nadzieje, ze sie nie beda odzywac.
Porownujac prowadzenie ciazy tu i w Polsce to ogromna przepasc. W Polsce badania, usg, czeste wizyty. A tu telefon do poloznej ze jestem w ciazy, pani przyszla do mnie do domu. Musialam uzupelnic papiery ( na temat danych osobowych, chorob w rodzinie itp). dostalam ulotki co jesc, o szkodliwosci palenia itp. Polozna zaproponowala mi badanie krwi ( moglam odmowic) na anemie oraz na badanie czy dziecko nie ma jakiesc wady (porownuja wyniki krwi i pierwszego usg) . Dostalam pojemniczek na mocz i koniec wizyty. Nastepne spotkanie z polozna w 16 tyg. Mysle jednak , ze tu jakos tez sie rodza dzieci, wiec chyba ten system sie sprawdza. Zyje tutaj , wiec musze sie dostosowac do panujacych tu zasad.