reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny, ja dziś niestety nie mam dobrych wieści. Miałam wizytę serduszkową i okazało się, że kruszynka nie rośnie planowo, pęcherzyk ma 19 mm a zarodek 4 mm. Podobno jest to jakieś 11 dni opóźnienia. Jak na 7+5 to wszystko powinno być ponad 2 razy większe. Serduszko owszem bije ale za wolno, zamiast ok. 110 bicie 70, to stanowczo za mało. Generalnie 95 procent szans na niepowodzenie... 10.10 mam się zjawić w szpitalu i tam określą co dalej, ale prawdopodobnie serduszko już samo przestanie bić i będą przygotowywać mnie do zabiegu, masakra!!!
Bardzo przykra wiadomość :(
Trzymaj się kochana...
 
Dziewczyny, ja dziś niestety nie mam dobrych wieści. Miałam wizytę serduszkową i okazało się, że kruszynka nie rośnie planowo, pęcherzyk ma 19 mm a zarodek 4 mm. Podobno jest to jakieś 11 dni opóźnienia. Jak na 7+5 to wszystko powinno być ponad 2 razy większe. Serduszko owszem bije ale za wolno, zamiast ok. 110 bicie 70, to stanowczo za mało. Generalnie 95 procent szans na niepowodzenie... 10.10 mam się zjawić w szpitalu i tam określą co dalej, ale prawdopodobnie serduszko już samo przestanie bić i będą przygotowywać mnie do zabiegu, masakra!!!
Nadzieja jest zawsze, bede o Was myśleć.
 
A badalas receptywność endometrium? Pobierane są próbki w określonych dniach cyklu. Badanie nie należy do tanich, ale przynajmniej wiadomo czy zarodek ma szansę się zagnieździc. Ja zrobiłam po pierwszym nieudanym transferze
A u Ciebie coś wnioslo to badanie? Ja też robiłam.. Podwyższone NK, miesiąc metypred i 2 razy Intralipid i dupa... Biochemiczna.. dziś rozmawiałam z lekarzem z Warszawy i stwierdzil ze steryd to strata czasu.. Ja już się na IVIg w sumie zdecydowałam do grudniowego ET dwóch najsłabszych zarodków... Zrobię wszystko aby tylko kolejna procedura nie była konieczna..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry