reklama

Kto po in vitro?

Ja jak zaczelam podchodzic do n vitro to wszystko stawialam na jedna karte bo wierzylam w to ze zaraz sie uda. Ze wszystkiego rezygnowalam, myslalam tylko o jednym, zapomnialam o innych moich planach. Teraz powiedzialam sobie dosc. Chce zyc tu i teraz, nie odkładac niczego na pozniej, chce sie realizowac a in vitro jest gdzies obok mnie ale staram sie zeby nie bylo calym moim zyciem bo jednak jak sie okazalo to bardzo dlugotrwały w moim przypadku proces.
No właśnie, właściwe podejście, ale tak strasznie ciężko się do niego dochodzi...Bo trzeba żyć normalnie, choć to się wydaje niemożliwe zupełnie. W ogóle to super jest mieć kogoś takiego jak Wy, bo moje otoczenie albo nie wie, albo nie rozumie... Mama jak jest wysłałam SMS że kolejna porażka to napisała "szkoda". Potem jej próbowałam wyjaśnić, że jej próby pocieszenia nie bardzo na mnie działają, że czasem nie trzeba dużo mówić żeby pomóc, i "tak mi przykro" wystarczy. A czasem nie trzeba nic mówić nawet. Nie wiem czy to coś pomoże, ale przynajmniej spróbowałam.
 
reklama
😀Możesz zapodać jakieś foty w ramach inspiracji?Ja rok temu robiłam filcowe ozdoby, a
😀Możesz zapodać jakieś foty w ramach inspiracji?Ja rok temu robiłam filcowe ozdoby, a teraz to nie wiem jeszcze 😊 t
o taka namiastka jeszcze nie ukochane i tych balonów w środku nie będzie brakło mi musze dokupić i do dmuchać paręnaście sztuk moje to takie skromne tez szyję i haftuje ale to już bardziej zawodowo a twoje to takie design :)
1574808142846.jpg
 
No właśnie, właściwe podejście, ale tak strasznie ciężko się do niego dochodzi...Bo trzeba żyć normalnie, choć to się wydaje niemożliwe zupełnie. W ogóle to super jest mieć kogoś takiego jak Wy, bo moje otoczenie albo nie wie, albo nie rozumie... Mama jak jest wysłałam SMS że kolejna porażka to napisała "szkoda". Potem jej próbowałam wyjaśnić, że jej próby pocieszenia nie bardzo na mnie działają, że czasem nie trzeba dużo mówić żeby pomóc, i "tak mi przykro" wystarczy. A czasem nie trzeba nic mówić nawet. Nie wiem czy to coś pomoże, ale przynajmniej spróbowałam.
Wiesz mysle za caly temat jest trudny. Dla niektorych jest krepujacy, dla innych wstydliwy a dla wikeszosci z nas to pewnie strach. Nie ma co ukrywac to sa ogromne emocje. Czasami powie sie cos co normalnie by sie przemyslalo 5 razy. Ja nie raz dalam mezowi popalic a pozniej mialam wyrzuty :) A co do twojej mamy to moze poprostu nie wie jak zareagowac i mysle ze to dobrze ze ja nakierowalas :)
Bedzie doooobrze, twarda z ciebie babeczka :) Jest plan i to polowa sukcesu !!!
 
Wiesz mysle za caly temat jest trudny. Dla niektorych jest krepujacy, dla innych wstydliwy a dla wikeszosci z nas to pewnie strach. Nie ma co ukrywac to sa ogromne emocje. Czasami powie sie cos co normalnie by sie przemyslalo 5 razy. Ja nie raz dalam mezowi popalic a pozniej mialam wyrzuty :) A co do twojej mamy to moze poprostu nie wie jak zareagowac i mysle ze to dobrze ze ja nakierowalas :)
Bedzie doooobrze, twarda z ciebie babeczka :) Jest plan i to polowa sukcesu !!!
😘Trzymam za Ciebie kciuki cały czas. Zobaczysz, kiedyś będziemy wspominać te trudne czasy...
 
Czad!!! Zajebiste!!! Ja też umiem szydełkować😉ale takich cudeniek to bym chyba nie zrobiła, bo zawsze robiłam płaskie rzeczy😉
Na YouTube można tutorial zobaczyć i działaj ja też zawsze na płasko gwiazdki aniołki i choinki a teraz to takie wytwory mi powychodzily. .. no i to takie hand made in Poland a nie chiński i po pierwsze zrobię z serca a obdarowywani zadowoleni raczej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry