• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Może. Zobaczymy. Krótkoterminowo zabieramy ostatniego kropusia. Od razu, wg wyliczeń jeszcze przed świętami. Będzie co ma być. W pracy składam wniosek urlopowy na 2 miesiące (bo od stycznia kończy mi się macierzyński). Jak się nie uda z ostatnim kropkiem to zastanawiamy się nad zmianą kliniki i startujemy z nową procedurą od nowego roku, oby udało się wbić jakoś wtedy do wujka Jarka. Tak pokrótce wyglądają plany[emoji4] Co myślicie?
Dobrze prawisz[emoji6]
 
Myśle, ze nowy plan zawsz bardzo mobilizuje i pomaga stanąć na nogi :) Tego ci teraz właśnie potrzeba. Byłoby cudownie gdybye sie w tym roku jeszcze udalo ale jesli nie to bedziemy razem dzialac w styczniu :)
Ja przed czwartym transferem z ostatnim kropiekm zrobilam przerwe, zeby sie wlasnie dobadac ale jesli czujesz sie na silach TO DZIALAJ!!! Do boju maleńka :) zazdraszczam tego piwczora ;)
Siła jest, leki odstawiłam już dziś. Piwko plus klasyk czyli 1 cz. BridgetJ. to to czego mi dziś potrzeba 😊Dziecinka śpi, mąż ogarnia (znaczy śpi obok 😀).Wiesz,zaraz jak zobaczyłam wyniki to miałam chęć odwołać wszystkie spotkania ze znajomymi w najbliższym czasie, ale przemyślałam i tego nie zrobiłam. Bo chce teraz żyć normalnie. Po prostu nie spinać się tylko cieszyć się tym co mam. Bo dotarło do mnie ze mam dużo (wszystkiego tylko nie pieniędzy😉)
 
będziemy same w kupie raźniej ja w czwartek jadę do kliniki zobaczymy pewnie zacznę estrofem brać i potem się zobaczy a właśnie słuchajcie prolutex będzie dopiero po nowym roku w aptece przy klinice u mnie ciekawa jestem co zrobią. ..... ja mam jedno opakowanie ale raczej nie wystarczy bo ostatnio z użyłam ponad 3 opakowania
Ja znalazłam jak dziewczyny poleciły mi stronę ktomalek. Ale łatwo nie było
 
Ostatnia edycja:
Siła jest, leki odstawiłam już dziś. Piwko plus klasyk czyli 1 cz. BridgetJ. to to czego mi dziś potrzeba 😊Dziecinka śpi, mąż ogarnia (znaczy śpi obok 😀).Wiesz,zaraz jak zobaczyłam wyniki to miałam chęć odwołać wszystkie spotkania ze znajomymi w najbliższym czasie, ale przemyślałam i tego nie zrobiłam. Bo chce teraz żyć normalnie. Po prostu nie spinać się tylko cieszyć się tym co mam. Bo dotarło do mnie ze mam dużo (wszystkiego tylko nie pieniędzy😉)
Dokładnie!! Masz dużo! Też to ciągle do mnie dochodzi że swój mały cud już mam! Brawo, piękne jest to co napisałaś....
 
Siła jest, leki odstawiłam już dziś. Piwko plus klasyk czyli 1 cz. BridgetJ. to to czego mi dziś potrzeba 😊Dziecinka śpi, mąż ogarnia (znaczy śpi obok 😀).Wiesz,zaraz jak zobaczyłam wyniki to miałam chęć odwołać wszystkie spotkania ze znajomymi w najbliższym czasie, ale przemyślałam i tego nie zrobiłam. Bo chce teraz żyć normalnie. Po prostu nie spinać się tylko cieszyć się tym co mam. Bo dotarło do mnie ze mam dużo (wszystkiego tylko nie pieniędzy😉)
Ja jak zaczelam podchodzic do n vitro to wszystko stawialam na jedna karte bo wierzylam w to ze zaraz sie uda. Ze wszystkiego rezygnowalam, myslalam tylko o jednym, zapomnialam o innych moich planach. Teraz powiedzialam sobie dosc. Chce zyc tu i teraz, nie odkładac niczego na pozniej, chce sie realizowac a in vitro jest gdzies obok mnie ale staram sie zeby nie bylo calym moim zyciem bo jednak jak sie okazalo to bardzo dlugotrwały w moim przypadku proces.
 
reklama
Może. Zobaczymy. Krótkoterminowo zabieramy ostatniego kropusia. Od razu, wg wyliczeń jeszcze przed świętami. Będzie co ma być. W pracy składam wniosek urlopowy na 2 miesiące (bo od stycznia kończy mi się macierzyński). Jak się nie uda z ostatnim kropkiem to zastanawiamy się nad zmianą kliniki i startujemy z nową procedurą od nowego roku, oby udało się wbić jakoś wtedy do wujka Jarka. Tak pokrótce wyglądają plany😊 Co myślicie?

Dobry plan!!!
Zapisy do wujka Jarka na przyszły rok ruszają w połowie grudnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry