Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dziękuję [emoji3]Kochana wracajac do twojej choroby. Pamietaj nikt z nas nie bedzie cie tutaj osadzal. Wszystkie sie bardzo wzruszyłyśmy po Twoim zwierzeniu. Ja uwazam, ze to cudowne, ze po takich przejsciach staracie se razem z Pawlem o sowje dzieckoJestesmy tu po to, zeby sobie pomagac i jesli tylko poczujesz ze potrzebujesz naszej pomocy to WOŁAJ
napewno ze wszystkich sil bedziemy straly ci sie jakos pomoć
A co do szczawianów to chyba szkodza na nerki? Ja odrzucilam buraczki bo maja chyba wysoki indeks?
Ja jestem skrajnym ptzypadkiem gdzie miałam niskie miano i przeciwciała a za to kupę odpowiednich objawów. To nie zawsze jest wykładnik. Zależy do kogo się trafi, niektórzy traktują jak problem już 1:160 jeśli coś doskwiera.Ja robiłam badanie ana ze 3 razy, dwa razy w szpitalu mi robili. Te rodzaje ana, które miałam graniczne nie były brane w ogole pod uwagę przy ocenie. Lekarz mówił że za niskie miano, ale każdy lekarz trochę inaczej je interpretowal.Ja miałam bardzo wysokie miano i część antygenow wyszła granicznie jak u ciebie i mi lekarz kazał powtórzyć po 3 miesiącach. Po tym czasie ujawnił się jeden z tych granicznych jako silnie dodatni. A miano robiłaś?
Dlatego wg mnie szczególnie jak się nie wie to nie powinno się pytać. Jest wiele innych tematów do rozmowy...Ja się tylko zastanawiam czy wy mówicie o ludziach którzy wiedzą o waszych problemach czy nie? Bo jeśli wiedzą i walą takie teksty to ok, ale jeśli nie wiedzą... To co wy im macie za złe? Mnie przed stratą też pytali czy chcemy drugie, albo kiedy drugie.. A nam nie wychodziło zawsze ściemniałam, że jedno to za dużo, ale nikomu nie miałam za złe, że pyta... Skąd ktoś ma wiedzieć o naszych problemach? Po stracie nikt z dalszej rodziny mnie nie pyta, bo nie wypada, ale mama podpytywała delikatnie.. Ona też nie wie o naszych problemach i ja mam być na nią zła, bo pyta? Skąd ma wiedzieć? Na pewno ludzie nie pytają was wszystkich, żeby was skrzywdzić... Ja rozumiem dziewczyny, że wam ciężko, że cierpicie, ale nie wszyscy chcą was ranić. Ja sama podpytuje koleżanek co mają starsze dzieci czy planują kolejne, a skąd mam wiedzieć czy one też nie mają jakiś problemów?
To mnie właśnie trochę drażni w naszym społeczeństwie. Ze ludzie wolą zajmować się życiem innych zamiast swoim własnym. W sumie to podziwiam Twój spokój i opanowanie, bo wiele innych osób ze mną włącznie to by zaraz szlag trafił...Nie mi oceniać co kogo interesuje czy chcemy mieć dzieci czy nie albo czy wpierdziela się z buciorami, ale raczej chodzi mi o to, że jeśli ktoś zapyta to nie znaczy, że jego celem jest zrobić wam przykrość... Ja mam cukrzycę na ramieniu sensor i ciągle dostaje różne pytania... Czy to antykoncepcja czy palenie rzucam. Kiedyś zapytano mnie czy można się ode mnie zarazić.. Ludzie są ciekawi życia innych i nie zawsze chcą zrobić nam przykrość..
Oczywiście jeśli coś doskwiera to niskie miano również jest wykladnikiem. Tylko muszą być objawy choroby.Ja jestem skrajnym ptzypadkiem gdzie miałam niskie miano i przeciwciała a za to kupę odpowiednich objawów. To nie zawsze jest wykładnik. Zależy do kogo się trafi, niektórzy traktują jak problem już 1:160 jeśli coś doskwiera.
Ja mam akurat bardzo wysokie miano, ale nie mam objawów i immunolog mi powiedział, że bez objawów nie ma choroby. A samo miano o niczym nie swiadczy, więc tak jak piszesz.Ja jestem skrajnym ptzypadkiem gdzie miałam niskie miano i przeciwciała a za to kupę odpowiednich objawów. To nie zawsze jest wykładnik. Zależy do kogo się trafi, niektórzy traktują jak problem już 1:160 jeśli coś doskwiera.
Ja jestem po prostu taka, że nie uważam, że każdy kto z nami rozmawia i wspomni na ten temat chce nam zrobić przykrość.. Ludzie nie wiedzą i nie można mieć im tego za złe. Ja po prostu jednym uchem wpuszam drugim wypuszczam, coś zażartuje i już. Mnie też wiele tematów drażni, ale jak ktoś je poruszy to nie obrażam się, bo nie koniecznie chciał mnie urazić, zwłaszcza jeśli nie wie o nas wszystkiego..To mnie właśnie trochę drażni w naszym społeczeństwie. Ze ludzie wolą zajmować się życiem innych zamiast swoim własnym. W sumie to podziwiam Twój spokój i opanowanie, bo wiele innych osób ze mną włącznie to by zaraz szlag trafił...
Osz kurła, kto to się pojawił wreszcieBrakuje nam tutaj takiej kochanej wariatki ja Ty
Chyba nie przemyślałaś swojej oferty, bo ja jestem jak rzep
Bardzo lubię Rzepy-od dziecka![]()
Na pewno w krzakachA że liście opadły to w końcu wylazła
O!! TO,TO...Jedna co skumała o co kaman![]()
No nie wierzę, KTO sobie o nas przypomniał!!!!!!! Murawcia gdzieś ty kobieto się tak zagalopowałaś jak cię nie było????ładnie to tak, hę. Kiedy do krk wpadniesz
Nie przypomniał,nie przypomniał-bo nie zapomniał.Proszę mi tu nic nie imputować
Do Krk-choćby dziś.Do Ciebie-now!!!![]()
Tyż pamiętamTak dobrze pamiętaszwłaśnie czekam pod gabinetem
![]()
Ja jestem po prostu taka, że nie uważam, że każdy kto z nami rozmawia i wspomni na ten temat chce nam zrobić przykrość.. Ludzie nie wiedzą i nie można mieć im tego za złe. Ja po prostu jednym uchem wpuszam drugim wypuszczam, coś zażartuje i już. Mnie też wiele tematów drażni, ale jak ktoś je poruszy to nie obrażam się, bo nie koniecznie chciał mnie urazić, zwłaszcza jeśli nie wie o nas wszystkiego..