reklama

Kto po in vitro?

reklama
Witaj kochana,tak ,zaglądam czasami,wczoraj miałam ciężki dzień,całe popołudnie przepłakałam.Jeśli myśli mam zajęte czymś innym,to jakoś to idzie,ale jak powrócę do wspomnień to pękam.Zastanawiam się kiedy mogę próbować podejść jeszcze raz do in vitro ....trzymam kciuki za was wszystkie:)
Wierzę, że jest Ci ciężko ;( ale tak samo mocno wierzę w to, że zostanie Wam to "wynagrodzone" najszybciej jak się tylko da. A skoro już myślisz o kolejnym in vitro, to znak, że masz siłę o której możesz na chwilę obecną nie mieć pojęcia. Jest tak mocno pochowana w najskrytszych zakamarkach. Ciągle trzymam kciuki za wszystko co dobre ;*
 
Cześć dziewczyny. Od niedawna czytam te forum, a ostatnio miałam dłuższą przerwę i nie jestem na bieżąco, ale zastanawiam się nad moim przypadkiem i może Wy mi coś podpowiecie. Jestem po 2 nieudanych transferach. Przy drugim pojawiła się ciąża ale beta szybko spadła i nic z tego nie wyszło. Zgodnie z info od lekarza po dwoch dniach od odstawienia leków pojawiła się miesiączka. Okrutnie obfita i bolesna, jak zawsze bolesna. Ale wyszło to co musialo wyjść i sama się oczyscilam. Razem z lekarzem zdecydowaliśmy wykonanie badań, genetyka i immunologia. Miałam je zrobić na 2 dni przed okresem i tak zrobiłam. Tylko mój organizm lubi mi robic psikusa i zamiast dostac jak zawsze regularny okres spóźnił się o cale 2 tyg. Oczywiście mialam cicha nadzieję że juz nie przyjdzie ale testy sikance przypomniały mi że takie cuda to póki co nie u mnie. Czy mialyscie podobna sytuacje po poronieniu? Zapewne niektóre badania immuno będę musiała powtorzyc, no cóż chyba już przywykłam😉 ale najbardziej zastanawia mnie inna rzecz, mam endometrioze i cholernie bolesne miesiączki. Bóle nie do zniesienia, a teraz były łagodne, to tak na poziomie 10% normalnych bóli, prawie bez tabletek p/bólowych. Dla mnie to szok. Myślicie że możliwe jest że ta paskudna endometrioza odczepila się ode mnie?🤔
Sorki że taki dlugi poemat napisałam😕
Witaj. Od tej mendy raczej niestety się nie uwolnisz. Sama mam 4 stopień, najgorszy😑
W Gamecie nie wymagają Kariotypów. Prawda @Liliana87 ? No niby jeszcze potrafie rozróznić Kiry od Kariotypów.
Nie mówię, że nie odróżniasz. Sama mylilam to badanie. A w trzech klinikach jakie odwiedziłam kariotypy były podstawowym badaniem. Dziwne bardzo, że w gamę ie tego nie robią. Jak @Aduś16 chyba już pisała, to podstawowe badanie przy ivf.
 
Opowiesz nam troche o tej homeopatce ?
Nie potrafię wysłać linka do tej strony więc może Tobie się uda w googlach znaleźć
Screenshot_20191210-131809_Chrome.jpeg
 
Witaj. Od tej mendy raczej niestety się nie uwolnisz. Sama mam 4 stopień, najgorszy😑

Nie mówię, że nie odróżniasz. Sama mylilam to badanie. A w trzech klinikach jakie odwiedziłam kariotypy były podstawowym badaniem. Dziwne bardzo, że w gamę ie tego nie robią. Jak @Aduś16 chyba już pisała, to podstawowe badanie przy ivf.
Dobrze piszesz :) Tak jak ja nie miałam pojecia ze kariotypy sa podstwaowym badaniem. Gameta to moja pierwsza klinika i tam chce zostac.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry