reklama

Kto po in vitro?

oskaa ja tez balam sie zastrzykow, kilka pierwszych robil mi maz, ale uwierz mi najgorzej ta zaczac, potem juz nic nie boli i traktujesz to jak rutynowa czynnosc wieczorem. Powodzenia:))
 
reklama
Hej dziewczyny,
Mam pytanko odnośnie zastrzyków.. Od piątku zaczynam. Będzie mi dawała ciocia ale nigdy nie dawała w brzuch. Czy jak robicie sobie zastrzyki to łapiecie kawałek skóry na brzuchu?
 
Hej dziewczyny,
Mam pytanko odnośnie zastrzyków.. Od piątku zaczynam. Będzie mi dawała ciocia ale nigdy nie dawała w brzuch. Czy jak robicie sobie zastrzyki to łapiecie kawałek skóry na brzuchu?

Domat, tak trzeba złapać skórę. I wiesz co? Polecam samodzielne robienie zastrzyków, naprawdę - te w brzuch bardzo łatwo zrobić samodzielnie, igiełki są tak cieniutkie, że praktycznie same się wkłuwają:-) A może to tylko moje odczucie, bo ja generalnie zupełnie nie boję się zastrzyków więc dla mnie to nie był żaden problem. Powodzenia!
 
ja lapalam kawalek skory u dolu brzucha. Najlepiej szybko zlapac i wkuc,nie zastanawiac sie dlugo bo to oczekiwanie na zastrzyk wg mnie najbardziej boli. Ja mam oponke, wkuwalam sobie tak po bokach. Trzymaj sie
 
Oskaa - to trzymam mocno kciuki! Zastrzyki, tak jak mówią dziewczyny, łatwo robić samemu, igły są małe i cienkie.
Domat - ja też łapałam fałdę - miejsce wkłucia to ok. 2 cm pod pępkiem i 4 cm na bok (oczywiście potem się robi obok, żeby nie wkłuwać się zbyt blisko pierwszego), łapie się fałdę brzucha, potem jeszcze po podaniu puszcza się fałdę i czeka się ok. 10 sekund (przy penie - z wciśniętym penem) i dopiero się wyjmuje.
Madzialenak - dziękuję kochana - ja dziś już nie wytrzymałam i zadzwoniłam do laboratorium, na razie też 4 prawidłowo się rozwijają - mam nadzieję, że tak zostanie, bo chciałabym mieć 2 na teraz i 2 w zapasie... jeśli nie zostanie dwóch w zapasie, będę rozmrażać jajeczka, ale bądźmy dobrej myśli... Tak się cieszę, że już masz maleństwo w brzuszku i serduszko ładnie bije! :)
Jutro mam transfer - muszę się dziś czymś zająć, bo zwariuję od myślenia...


Życzę Wam wszystkim miłego dnia :-)
bigstock_Sleeping_Newborn_Baby_11032931-300x188.jpg
 
Ostatnia edycja:
domat staraj siemyslec pozytywnie, ja przetrzasalam caly internet w celu uzyskania odpowiedzi, ale jeszcze bardziej mnie to nakrecalo. Teraz wiem, ze lepiej nie czytac za duzo i starac sie zajac mysli czyms innym, chociaz jest to szalenie trudne. Pierwsza stymulacja wychodzi roznie, u mnie akurat zle rozpisali mi leki, albo ja nie za dobrze zareagowalam, bo sie nie udalo, wiec czasem pierwsza stymulacje trzeba potraktowac jak metoda ptob i bledow, jak sie uda to suuper ale jak nie to trzeba walczyc dalej i sie nie poddawac. U mnie za drugim razem byla ciaza, ale krotka, wiec wierze ze teraz juz musi sie udac. To uklucie igly to jest nic w porownanie ze stresem i psychicznym napieciem. Trzymam kciuki!
 
gatadora - patrząc ta filmik to mnie ta akcja przeraża, a w rzeczywistości to nic strasznego. Łatwiej sobie podać, niż patrzeć gdy ktoś sobie robi ;-)
domat - dzielna z Ciebie kobieta i dasz radę!!! Najtrudniej wbić pierwszy zastrzyk, zaraz po nim będziesz się śmiała, że niepotrzebne były obawy i kombinowanie ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry