• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
gotadora...a glowa cię boli jak się wyciszasz? Co teraz bierzesz? Bo mnie też bolała głowa jak brałam gonapeptyl i musialam go zamienić na inny lek w podwójnej dawce, bo jakiś hormon nie chciał się obniżyć... Chyba o fsh chodziło, ale pewna nie jestem. Potem bylo ok :)
 
Ostatnia edycja:
gatadora-biedactwo, ból głowy strasznie męczy. Trzymaj się dzielnie. A może plastry chłodzące APAP ICE przyniosą ulgę??? są całkowicie bezpieczne. Zmiany hormonalne mogą wywoływać migreny, a te zastrzyki to przecież bomby hormonalne. Rozbroiło mnie jednak Twoje podejście do sprawy. Niesamowicie pozytywne, jeśli się nie ma wpływu-trzeba polubić. Lubię ludzi z takim nastawieniem do życia!!!
 
Lawendowy dziękuje, teraz trochę lepiej ale rano miałam kryzys :no: mdłości, ból brzucha taki że nie mogłam chodzić, aż skontaktowałam się z kliniką i dr kazał wziąć dostinex i powiedział że jak dolegliwości nie ustaną to w sobote rano badania krwi i zależnie od wyników transfer :-(ale jak to usłyszałam to już mi lepiej i nie zamierzam odstępować od transferu, dr mówił że jak samopoczucie będzie dobre można podchodzić do transferu spokojnie
Jutro po 16 wiadomość z labo , aż się trzęsę na samą myśl :-(
 
Adus...tak, dostinex jest zupelnie bezpieczny przed transferem, nie musisz się stresować. Z reszta twój lekarz przeciez wie co robi :)
Co do hiperki i zagnieżdżania to juz pisałam wcześniej, ale to tylko moje osobiste obserwacje :)
Ciąża napędza hiperke a hiperka ciążę :)
 
Aduś, ​mam nadzieję, że dolegliwości będą odpuszczały. Wiem, jak się czujesz, bo też przez to przechodziłam i tez brałam dostinex.
Gdyby jednak, odpukać w niemalowane (głowa puk, puk:-)), będziesz nadal źle się czuć, to może warto przełożyć transfer?!
Ale skoro mówisz, że już Ci lepepiej, to masz rację, nie odpuszczaj transferu.
A jutro z labo zadzwonią z dobrymi wieściami. Zobaczysz:-)
 
reklama
Lawendowy, miliaa dziękuje kochane! uciekam poleżeć może brzuch zmaleje wreszcie:-p juz za niecale 4 dni maluchy będą ze mną i wtedy to będę leżeć plackiem przez conajmniej 3 dni :szok: Wyczytałam gdzieś że w stanach jest teoria że blastuś zagnieżdża się w ciągu pierwszych 48 h po transferze i tam zalecają leżenie przez ten czas i chodzenie tylko do ubikacji :szok: nie źle co?? a tam to chyba głównie blastki się podaje
Buziaki dziewczęta;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry