reklama

Kto po in vitro?

reklama
Na korektach diety byłam już nie raz. Ale jestem słaba w ograniczaniu sobie. Zwłaszcza ze musiałam gotować na przysłowiowe 2 gary i na dłuższy czas meczy mnie bo ciężko mi teraz cokolwiek na obiad wymyślać a jak ograniczałam węglowodany to już w ogóle moje potrawy były monotematyczne i nudziły mi się szybko. Dochodzi do tego jeszcze różne pory snu i jedzenia, gdzie czasem muszę jesc o 2 w nocy w pracy a zaraz potem znowu zmieniam tryb i robię do pracy obiad żeby moc sobie odgrzać jak mamy pauzę o 18. Brakuje mi w tych ograniczeniach logistyki, również ruch - ciężko dobrać jakiejkolwiek aktywności pracując na 3 zmiany i będąc jedyna gotującą i robiąca zakupy osoba w domu (mąż pomaga tylko przy krojeniu i przy noszeniu zakupów) mąż to całkowite beztalencie w kuchni, ostatnio szukał w internecie jak się makaron gotuje... wiec sama widzisz.
No tak ty masz zmianowa prace. Ogranicz tylko mąkę. I niektore owoce. Jedz wiecej miesa. To główna zasada. Lepeiej byloby jesc rybki. Ale wole mieso.
 
No tak ty masz zmianowa prace. Ogranicz tylko mąkę. I niektore owoce. Jedz wiecej miesa. To główna zasada. Lepeiej byloby jesc rybki. Ale wole mieso.

Jemy tylko chleb z samych ziaren, makaron jak już to z ciemnej wieloziarnistej maki. Rybki kochamy razem z mężem a ze mamy w sobotę ryneczek ze świeżymi owocami morza to czasem wpadam i kupuje coś fajnego. Kochamy oboje sushi (ja na razie muszę zrezygnować) wiec u nas ryby to nie problem. Kochamy warzywka gotowane na parze. Wiec to nie jest tak ze jemy całkowicie zle. Poprostu jak robię jakieś danie to dodaje składniki bardziej dozwolone. Wdrożyłam więcej przypraw i ziół, głównie takie małe kroki. Ja słodkie głównie jadam jak mnie chandra chwyci.
 
reklama
Jemy tylko chleb z samych ziaren, makaron jak już to z ciemnej wieloziarnistej maki. Rybki kochamy razem z mężem a ze mamy w sobotę ryneczek ze świeżymi owocami morza to czasem wpadam i kupuje coś fajnego. Kochamy oboje sushi (ja na razie muszę zrezygnować) wiec u nas ryby to nie problem. Kochamy warzywka gotowane na parze. Wiec to nie jest tak ze jemy całkowicie zle. Poprostu jak robię jakieś danie to dodaje składniki bardziej dozwolone. Wdrożyłam więcej przypraw i ziół, głównie takie małe kroki. Ja słodkie głównie jadam jak mnie chandra chwyci.
Spróbuj na początek zastąpić „puste”słodycze suszonymi owocami, tez słodkie, ale przy okazji odżywcze, małymi kroczkami, do przodu 🙃. A chwile słabości... to kto ich nie ma 🤫🤭, byle nie za często 🤗
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry