Dzien dobry
szarlotka
Masz smaczny nick

) Widac, ze jestes w stanie szoku. Pooddychaj gleboko, obetrzyj lzy i postaraj sie poszukac jakiegos swiatelka w tunelu. Jezeli bardzo sie kochacie i wiezycie w siebie, to nie ma takiego problemu, ktorego byscie razem nie pokonali.
To, ze po badaniach od razu kieruja was na invitro, to jeszcze nic nie znaczy, a juz napewno to nie koniec swiata. Jednak zanim zaczne tu filozofowac pocieszajac cie w twoim zalamaniu, powiedz czy diagnoza meza jest definitywna. Czy to sa tylko badania wstepne, czy wykonaliscie wszystkie mozliwe testy? Jesli to drugie, to czy maz ma lekarza prowadzacego i czy ten stwierdzil, ze nic sie nie da zrobic dla poprawy stanu rzeczy?
Tylko jednego problemu u facetow nie da sie wyleczyc... defektu genetycznego plemnikow. Reszta dolegliwosci, z mniejszym lub wiekszym skutkiem, jest do zreperowania. Wazne, ze ty jestes OK.... bo tak na dobra sprawe, to do szczescia wystarczy ci tylko jede plemnik...

)
A invitro nie takie straszne.... policz tylko te kobiety tu na forum, na innych websites, te ktore licza sie tylko w statystykach... jest nas tysiace na calym swiecie i czesto mamy za soba wiele prob invitro. Wszystko da sie przezyc.
C-M