reklama

Kto po in vitro?

Dzień dobry dziewczynki :) ja już w Polandzie. Zmęczona po podróży ale zadowolona 😜 tylko powrót do kraju ciężki, bo ze strachu przed korona można zwariować...W samolocie musieliśmy wypełnić karty sanitarno-epidemiologiczne tylko, ze oddawaliśmy je stewardesom od razu przy wyjściu z samolotu i nikt tego nawet nie czytał...wiec nie wiem czy to ma jakiś większy użytek. I zbadano nam wszystkim temperaturę 😎😎 na cały samolot stała jedna karetka...ah nasza polska służba zdrowia powala...
W każdym razie niedługo muszę jechać na zakupy jedzeniowe i aż się boje co tam zastane po tych wszystkich akcjach!!
Witaj w domciu ;)
 
reklama
Witam staraczki i mamuśki,
Moja historia po krótce; 2014 r cp, usunięty prawy jajowód, kolejne starania od 2016 r, które nie przyniosły rezultatu. Od 2018 w klinice niepłodności Bocian Katowice, monitoring owu, pierwsza procedura in vitro nie udana ( 3x transfer). 2020 r kolejna cp w lewym jajowodzie, usuniecie jajowodu, brak po obu stronach. Teraz podchodzimy do kolejnej procedury. Czy którejś z was się udało zajść w ciąże z invitro, bo tylko ta metoda nam została ? Potrzebuje waszego dobrego słowa i otuchy :) dziękuje.
Witamy😊Na jakim jesteś etapie? Zaczęłaś już stymulację?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry