reklama

Kto po in vitro?

reklama
To ja kochana pojechałam dziś do Carrefour i byłam pewna że jest od 8:30 A byl od 9.Pojechałem na synem i wiecie co tak strasznie żałuję...Nie dlatego że boje się zarazić ale dlatego że musiałam patrzeć na to co się tam działo.Nie chciałam robić jakiś niezwykle dużych zakupów to co zwykle oprócz mleka wzięłam ciut więcej.Myslicie że ktoś patrzył na mnie że jestem w ciazy że mi ciężko z synem w wózku sklepowym?? W dupie mieli innych każdy patrzył tylko żeby jak najwięcej wziąć.Jak poszłam na dział z wodą to totalnie byłam w szoku wody było dużo bardzo ale ludzie to jak małpy w zoooo.Zaluje bo wiem że jakoś bym dała radę Bez tych zakupów nawet mogłabym dupke myć za każdym razem niż pocierać wolałabym tego nie widzieć.Nie bagatelizuje i od teraz nie ruszam się nigdzie oprócz spacerow niej w tłumie ale ta panika i to co ludzie robia jest gorsza przesada.
Dlatego ja nie zaluje ze zrobilam zakupy wczesniej i to w godzinach mocno wieczornych. W domu mam wszystko czego potrzebuje i moge siedziec nawet miesiac nigdzie nie wychodzac. A zakupow nie zrobilam jakos super wielkich. Nie wiem czy pamietacie ale jako pierwsza chyba na forum pomyslalam o maseczkach nooo Łukasz pomyslal...Wkurzam sie strasznie bo dzieciory zamaiast cholera siedziec na dupskach w domu to chodza po galeriach !!!! No przeciez jakbym pizgla takim rodzicom zwlaszcza to tylko raz. Ludzie naprawde nie zdaja sobie sprawy z tego jak ciezka jest sytuacja. Widzialam nagranie jak rodziny zmalenkimi dziecmi chodza po galerji. To przeciez trzeba byc mocno - nie chce nikogo obrazac. Niestety w moim miescie tez juz jest korona ;( I to znam cala rodzine ktora jest poddana kwarantannie - masakra... Jutro jade do kliniki razem z Łukaszem bo sie tak zle czuje ze boje sie sama prowadzic. Poza tym pierwszy raz mam wizyte w sobote.
 
No ja w domu. Rano bylismy u lekarza z młodym bo wymiotował w nocy. Ma jakiegoś wirusa z glutem plus podrażniony uklad pokarmowy od tego gluta właśnie. Żeby kupic mu leki na brzuszek zjeździlam 5 aptek. Ale się udało👍
No i bylam na pierwszej wizycie u nowego lekarza prowadzącego. Mialam iść w przyszlym tygodniu, ale jak zwolnila się wizyta to stwierdzilam, ze tak lepiej bo nie wiadomo co będzie w przyszlym tygodniu. No wiec kropek ma się dobrze😊Usg było bardzo na szybko i bez pomiarów, ale widać wyraźnie ze od wtorku maluszek już sporo urósł 😍Serducho bije jak dzwon❤️❤️❤️ Dostałam zwolnienie, kolejna wizyta za miesiąc. Mam od razu namiary na miejsce gdzie moge zrobić ten test z dna płodowego. Będzie Nifty Plus, ale to dopiero po skończonym 10tc,czyli z grubsza za miesiąc. Przynajmnniej jedno zmartwienie z głowy bo nie muszę już się zastanawiać który i gdzie robić. No a teraz juz jestem w domu, czekam aż chorowitek się obudzi z drzemki. Muszę wcisnąć jakoś w d ziecię lekarstwa i jakieś jedzenie i picie, bo od rana nic nie jadł i nie chciał pić biedaczek.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry