JestemMama!
Fanka BB :)
Ja robiłam w normalnej przychodni gdyz moja klinika jest oddalona o jakieś 80 kilometrow... I Pani w przychodni od razu mi mówiła ze mam przyjść po 4 dniachW klinice wynik AMH otrzymałam po około 2 godzinach.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja robiłam w normalnej przychodni gdyz moja klinika jest oddalona o jakieś 80 kilometrow... I Pani w przychodni od razu mi mówiła ze mam przyjść po 4 dniachW klinice wynik AMH otrzymałam po około 2 godzinach.
Oby dzieciaczki byly łaskawe podczas dojrzewania i docenily jak bardzo się człowiek staral i poświęcał aby zjawiły się na świecieAle jestem zestresowana jutrem, już chciałabym mieć to za sobą. Jutro znowu na automatycznym pilocie z rana do kliniki po nieprzespanej nocy. Niech mi już odwołają ten transfer. Cały czas na dupościsku, żeby tam dojechać wygospodarować czas na te zoomy i inne durnoty!! I jeszcze to wszystko nie idzie. To mój pierwszy transfer po roku a jestem już zmęczona.
Wcześniej było łatwiej. Jak porównuję pierwszą stymulację to było zupełnie inaczej. Wieczorny i poranny zastrzyk w spokoju i ciszy. A teraz robisz szybko w biegu, bo musisz do dziecka lecieć w drugim pokoju, bo zaraz zabije się skacząc po łóżku ofkorz.
Po transferze leżałam i pachniałam. Teraz to ja nie ogarniam podstawowej ilości leków ehhh ani jaki dzień jest przez tą pipeszoną kwarantannę. No i szacun dla mojego lekarza który prowadził teleporade piepzony zoom - ze mną, moim mężem i 4 latkiem !!
Działajcie!!! a stres że to już ten moment jest zupełnie normalnyHej dziewczyny . Weźcie mnie w d... kopnijcie. Człowiek czeka już tyle przez ta corone, chyba się już przyzwyczaiłam , ze znów wrócimy do tematu ... kiedyś..a tu dziś dostajemy maila , ze od dziś wracają pomału do procedur .. i aż się wystraszyłam , ze to już ... tak już było „ fajnie”bez tego stresu ../ no głupie to powiedzcie same .. zamiast się cieszyć i skakać , ze możemy zaczynać niedługo, to ja się waham czy już odpisywać , ze chcemy zacząć już teraz![]()
Kochana powiem Ci, ze chyba nawet na wakacjach nie była moja głowa taka wolna od tego tematuBoże, ty wiesz że ja mam tak samo. Niby bardzo chcę wracać do gry ale znowu życie będzie wywrócone do góry nogami i ten wieczny stres
. Ja ten cykl odpuściłam, nie wiem co zrobię za miesiąc, raczej już zacznę leczenie... Jednak z jednej strony fajna była taka przerwa, co nie?
Nieeeee będziemy działać , ale nadstawialiśmy się na .. wrzesień .. tak na w marcu powiedzieli jak zawieszali procedury .. ale masz racje z ta strefa komfortu .. trochę powiem nawet zresetowalam głowę ..Działajcie!!! a stres że to już ten moment jest zupełnie normalnywychodzicie z takiej małej strefy komfortu i zawieszenia.Co prawda przymusowego, ale jednak zawieszenia. No chyba że chcecie zrezygnować, ale w to to raczej nie uwierzę
![]()
Działajcie!!! a stres że to już ten moment jest zupełnie normalny[emoji4]wychodzicie z takiej małej strefy komfortu i zawieszenia.Co prawda przymusowego, ale jednak zawieszenia. No chyba że chcecie zrezygnować, ale w to to raczej nie uwierzę [emoji6]
Tak.zrobie w innym labo tam gdzie bedzie ivf.Mysle ze da rade, ewentualnie mozesz spróbować zmienic laboratorium, bo maja inne testy-lekarz mi kiedyś tłumaczył, ze niestety ale na tych starego typu wychodza wyzsze wyniki. W Gdansku UCK robi na starych. Ale tobie nieduzo zabraklo, wiec zrobienie w kolejnym cyklu i to na poczatku powinno troche poprawić.
Trzymam kciuki![]()
Ten z 6 doby to zarodek którego zamrozili w 6 dobie bo wtedy osiągnął stadium blastocysty. Morule w 5 dobie maja 25% szans na implantację. Gdy osiągną stadium blastocysty w dobie 6 a nawet 7 dopiero są zamrażane. I podawane w następnym cyklu jakby osiągnęły stadium bl terminowo czyli w 5 dniu. Wtedy jest lepsza synchronizacja ze śluzówka. Teoretycznie odmrażanie w novum np jest 2h przed transferem u mnie tez. No i wtedy 50% zarodków się implantuje ( jak nie są podawane w tym samym cyklu w 5 dobie gdy są morula) ale nie pamietam czy były po PGD w artykule. Chyba tak bo duzo ich tam się implantowalo :-) tak teoretycznie powinno to wyglądać. A jak wyglada u Ciebie to ja nie wiem;-)Czyli jak ja mam teraz miec podany jeden z piątej doby a drugi z szostej doby to znacxy ze tego jednego beda szybciej rozmrażać?? Chyba jednak nie zrozumialam.. To nie bledem jest podawac dwa w tym samym czasie?
I w ogole to jakos dziwnie bo teraz mam transfer w szostym dniu wlaczenia progesteronu, a wczesniej mialam w 5 dniuMam nadzieję ze bedzie ok i chociaz jeden ze mna zostanie.
Czyli jak jest blastocysta 5 dniowa to ile ma szans na implantacje? Po pgdTen z 6 doby to zarodek którego zamrozili w 6 dobie bo wtedy osiągnął stadium blastocysty. Morule w 5 dobie maja 25% szans na implantację. Gdy osiągną stadium blastocysty w dobie 6 a nawet 7 dopiero są zamrażane. I podawane w następnym cyklu jakby osiągnęły stadium bl terminowo czyli w 5 dniu. Wtedy jest lepsza synchronizacja ze śluzówka. Teoretycznie odmrażanie w novum np jest 2h przed transferem u mnie tez. No i wtedy 50% zarodków się implantuje ( jak nie są podawane w tym samym cyklu w 5 dobie gdy są morula) ale nie pamietam czy były po PGD w artykule. Chyba tak bo duzo ich tam się implantowalo :-) tak teoretycznie powinno to wyglądać. A jak wyglada u Ciebie to ja nie wiem;-)
Ja mialam tak ostatnio☺ 1 zarodek z 5tej a 2gi z 6dobyCzyli jak ja mam teraz miec podany jeden z piątej doby a drugi z szostej doby to znacxy ze tego jednego beda szybciej rozmrażać?? Chyba jednak nie zrozumialam.. To nie bledem jest podawac dwa w tym samym czasie?
I w ogole to jakos dziwnie bo teraz mam transfer w szostym dniu wlaczenia progesteronu, a wczesniej mialam w 5 dniuMam nadzieję ze bedzie ok i chociaz jeden ze mna zostanie.