Mieszkam pod poznaniem, na imię mam Weronika, pracuję w korpo na dość poważnym jak na mnie stanowisku. Nie wiem od czego zacząć. Czytam was już pół roku i kocham nie które z was
nie wiem czy macie pojęcia ale śledzi wasze losy cała rzesza mojej korpo, przybijamy sobie piątki a kolega się pyta czy bazylia wróciła i ile grać na wypiła A cze nieagatka urodziła i czy camilelka się znalazla