reklama

Kto po in vitro?

reklama
No niestety mi kazali zrobić test 2 tyg po transferze i zadzwonić do kliniki z wynikiem. Podczas tej rozmowy wyznaczyli mi usg serduszkowe w 8tyg i to tyle. Gdybym nie dostała krwotoku w 21 to bym nawet nie przyspieszyła niczego, wykonali mi 5dni później usg w 26dpt i był zarodek ale oni wciąż nie mówili ze ciaza jest „żywa” bo nie było akcji serca. Tydzień po tym usg miałam już to planowane serduszkowe i wtedy ujrzałam serduszko. Nie wiem jak ja to przeżyłam. Na duchu podtrzymywały mnie testy pokazujące tydzień ciąży bo wtedy wiedziałam ze hcg rośnie. Dużo pomogła mi wtedy rodzina - rodzice i mąż bo tylko oni wiedzieli. Starałam się być silna, już nie pamietam ile łez wtedy wylałam. Ale maluszek był silny za mnie.

Ojeej, dobrze że byłaś silna i Ty i maluszek...
Kurcze masakra jakaś jak oni mogą tak trzymać ludzi w napięciu.. Poprostu koszmar ☹️
 
To i tak, że Ci się udało... Ja muszę się przepisać z mojego GP bo u mnie nic nie da się załatwić, panie w recepcji siedzą jak za karę i o nic doprosić się nie można... A skan za 3 tygodnie? Przygotuj się, że scan nawet na tak wczesnym etapie robią przez brzuch tutaj 😂
Ja byłam w 7tc w ang przychodni prywatnie położna oczywiście (nie lekarz) mi robiła, pojęcia zero, jak zadawałam jakieś pytania to ona na nic nie potrafiła konkretnie odpowiedziec, a jakoś zdjęc i to co widzisz na monitorze to taka jak by tym starym samsungiem z dołączanym aparatem robiła

O jaaa.. Kurde, aż mam ochotę się spakować i kontynuować wszystko w Polsce... 😕
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry