reklama

Kto po in vitro?

aga oj jest i to strasznym urwisem w dodatku pochłania wszystko co jej na drodze stanie ogromne ilosci jedzenia próby ograniczenia skonczyły sie tym ze w nocy nas budziła takim przerazliwym mialkiem ze ulegamy jej zachciankom ;)
martwi mnie tylko ze nie tylko kocie jedzenie je..ostatnio zauwazyłam brak ogonków u wszystkich pluszowych myszek..jedna nawet uszek juz nie miała ;)
moze jej minie jak skonczy za kilka miesiecy rok
ale kocham tego urwisa strasznie i drugiego oczywiscie tez choc to aniol nie kot ;)
 
reklama
Tequila jejciu jakie slodziaki te twoje kociaki:) Ja tez jestem kociara i poprostu kocham wszystkie zwierzaki a moj syneczek jest najwspanialszy hihihi... Marzy mi sie jeszcze zostac psiara ale to plany na pozniejsza przyszlosc:);-) A to moj lobuziak:)

maniuz.jpg
 
zuzia a to jakiś rasowy futrzak?uwielbiam kocianki, wszytskie:-) moi rodzice maja dwa, moja siostra też dwa i ja mam dwa-tak wyszło:)i każdy kot jest ma inny charakter! :-D
tequilka wypytaj doktorka, zapytaj o badania, hormony, przed crio, co robić itd, porównamy sobie naszych doktórków i znajdziemy złoty środek:)
 
zuzia cudny ten twoj kocurek
ja to jestem kociara z przypadku bo całe zycie mialam psy i na ich widok głupiałam ale po uśpieniu naszego owczarka stwierdzilismy ze nie chcemy juz psa a ze ja sie uparlam na zwierzatko a rybki mnie nie zadawalały to pojawil sie kot i od tego czasu sie zakochałam i tym sposobem to juz nasz 3 ;)
teraz pora na małe rózowe bobasiatko by móc sie zakochac bez pamięci!
 
Wiem dziewczyny, że sikaniec nie jest miarodajny. Wiele z nas to powtarzało, ale w oczekiwaniu po transferze ludzie chwytają się wszystkiego. Dzisiaj mam wolne, stąd za dużo czasu na przemyślenia i domysły. Po utracie dziecka przez siostrę, cały ten tydzień widzę w czarnych barwach. Dr powiedziała, że dużo zależy od szczęścia, ale nade mną krąży ostatnio jakieś fatum i szczęścia nie mam za grosz. Mój mąż mnie pociesza że mamy jeszcze czas i sporo szans do wykorzystania, a nawet jak nie będziemy mieć dziecka to i tak damy radę. Ehhh, ale ze mnie bardzo niecierpliwa dusza... Nie mam wyjścia - 12 dpt przypada w niedzielę, to pojadę 13 dpt w poniedziałek na odczytanie wyroku. Ten weekend będzie bardzo długi przez to oczekiwanie.
Szukam po sieci objawów po transferach i innych pierdół :) Oj zaczynam popadać w jakąś paranoję.
 
:-) he he tak kociaki sa niesamowite:-) Moj nie jest rasowy chociaz na takiego wyglada - kupilismy go za grosze - jego mama byla zwykla bialo czarna kotka ale widocznie tatus musial byc jakims brytyjskim moze albo cos - w kazdym razie jego futro fatycznie jest piekne takie srebrzyste - ale indywidualista jakich malo - znaczy sie zadzi calym domem:-D:-D

Tequila my tez czekamy teraz na rozowego bobaska zeby mial sie kim bawic he he
 
reklama
Sylwia no niestety tak to juz z nami jest ze doradzac innym umiemy a same robimy dokladnie tak samo;-) Ale wlasnie po to jest to forum zebysmy my doradzaly potrzebujacym a jak my potrzebujemy do zeby inne nas podnosily i widzisz sama ze razem jakos dajemy rade. No a ten weekend musisz jakos przetrwac znajdz sobie jakies tworcze zajecie - chociaz wiadomo z glowy sie myslenia nie pozbedziesz... trzymam kiuki zeby szybko zlecialo a w poniedziale odmienila sie ta twoja"zla passa" i zebys przyniosla nam tu szczescliwe wiadomosci...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry