reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja uwazam ze za duzo sobie stresow fundujesz, na ciuszki tez przyjdzie czas ja mam dziecko w domu ale zakupy to bym robiła tak jak teraz wiekszosc kobiet robi w 4-5mc ciazy dopiero.
Nie gniewaj sie kochana ale 2 dni temu też rozpaczalas ze zarodek za maly a jednak okazalo sie teraz ze za duzy. wez sie po prostu w garsc, piszesz krwawienie za chwile plemienie , laski pisza ze tak moze byc a Ty dalej swoje.
Sytuacja jest powazna , ale do obserwacji , cokolwiek sie nie wydarzy tylko spokoj moze pomoc.Tylko To
Sorry, ale ode mnie to samo @Brakujemiwiary . Obstawiałam, że następnego dnia będzie kolejny powód do rozpaczy i jest. Nie chcę bagatelizować tego, że coś się dzieje, ale ile sama sobie fundujesz? Każda z nas wie jakie to trudne, ale jeśli nie wrzucisz trochę na luz, to wykończysz siebie i ludzi wokół też...
 
A to jednak nie tylko moja doktor nie daje heparyny wtedy ! tez kazala mi robic wszytskie badania na krzepliwosc i wyszly ok wiec do czasu az zrobilam ten haplotyp M2 w genie ANXA5 i wyszedl pozytyw nie wspominala wczesniej o heparynie .
W mojej klinice heparyne dają wszystkim. Znajomej przy endometriozie dodatkowo steryd. Wszystko to już przy pierwszych transferach. Nie wiem jak to przekłada się na skuteczność, ja nie miałam żadnych badań a heparynę brałam całą ciążę. Moja ginekolog twierdziła, że to że względu na przepływy , a potem w szpitalu na patologi ciąży też nikt mi jej nie odstawił. Jak widać zdania na temat heparyny są podzielone.
 
Do tego wszystkiego zaczol boleć mnie brzuch [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] bozi jak wiedziałam że to jest nie możliwe abym była szczęśliwa... Aby to maleństwo rosło we mnie i abym w końcu mogą zostać mama. Dziś jak bylam na zakupach chciałam kupić body,,,, pierwsze body dla maleństwa ... Zrezygnowałam, gdyż pomyślałam że za wszesnie i jeszcze nie daj Boże coś się stanie... I co wróciłam z zakupów i to [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] nie wytrzymam tego psychicznie [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24][emoji24]
Spokojnie jedź na IP albo czekaj na poniedziałek rozpacz nic nie pomoże. Połóż się na kanapie odpal netflixa jeśli nie chcesz jechać do szpitala i czekaj lepszych rad nie dostaniesz. Ja to przeżyłam ale pojechałam na IP sprawdziłam że jest ok i wróciłam do domu... Tak też Tobie radzę
 
Dziewczyny, tak sobie myślę... Zanim zbiorę kasę na kolejną procedura z KD może powinnam zagłębić się też w immunologię? Bo chyba jakiś powód że w ogóle nie dochodzi do implantacji musi być? Nie chcę marnować kolejnych zarodków (jak już oczywiście będą)... Wiele tu pisałyście o Paśniku i róznych badaniach pod tym kątem.. Jak myślicie..? Muszę opraować jakiś plan co dalej, jak się pozbieram...

Bardzo mi przykro 😞 kibicowałam Tobie i @Camilleka z całego serca. Myślę, że Paśnik to dobry plan, sama pojechałam do niego po drugim nieudanym transferze, kiedy ani razu beta nie drgnęła i też nie miałam więcej zarodków i trzeba było zaczynać wszystko od początku. Na jego zaleceniach w końcu coś ruszyło przy trzeciej próbie, a z czwartej jest ciąża. Jest tu kilka dziewczyn w ciąży po leczeniu u niego - @KarolinaJ79, @Czarna1985, @s.ols3404 jeśli się nie mylę
 
Hejka :) poczytuje Was czasami ;)
@Waleczna36 kochana gratuluje 😘
@Brakujemiwiary ja mogę powiedzieć, że krwawiłam i plamiłam przez pół ciąży. Miałam krwiaka, który się opróżniał i napełniał. Łożysko przodujące brzeżne, pępowinę dwunaczyniową i co ? Siedzę i karmie moją córkę 😍 w szpitalu jak mnie widzieli to oczy obracali, ze znowu ja ..
Twoje krwawienie czy plamienie może oznaczać wszystko i nic ;) ja bym na Twoim miejscu pojechała sprawdzić jak z kropkiem. A to, że boli Cie brzuch to może z nerwów ;))

Trzymam kciuki za Was dziołchy 😍
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry