bazylia128
Fanka BB :)
Jak widzisz nie wolno tracic nadzieji i spisywac ostatniego zarodka na niepowodzenieTymbardziej się cieszę, że nie musieliście dojść do tego etapu, gdzie AK musiałoby być rozważane...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jak widzisz nie wolno tracic nadzieji i spisywac ostatniego zarodka na niepowodzenieTymbardziej się cieszę, że nie musieliście dojść do tego etapu, gdzie AK musiałoby być rozważane...
Lalka to dobre okreslenieA jak dużo już mówi dzisiaj byliśmy wszyscy na badaniach krwi i wczoraj jej tłumaczyłam ,ze dzisiaj pojedziemy do Pani i Pani będzie robiła pyp na rączce i mówię nie bój się skarbie mama będzie tata tez może troszkę bolec ale jesteś już duża dziewczynka i damy radędzisiaj mąż przyjechał z pracy i ona do niego ,ze pani będzie pyp i pojechaliśmy i bez płaczu dała rączkę i mówię do kobiety pyp i mówi papapa buziaki im wysłała taka lalka z niej
![]()
Ja mam bardzo wrazliwa szyjke i przy kazdym badaniu ginekologicznym krwawie,ale lekarz mowil zeby sie tym nie przejmiwac bo to krwawienie z szyjko nie macicy.Piowedzial ze po seksie tez moge krwawic-oczywiscie nie tak jak przy okresie.Dlatego my z mezem sobie odpuscilusmy seks.Za bardzo i ja i maz bysmy przezywaliDziewczyny, pytanie mam. Jestem teraz w 17tc. Do tej pory żadnych plamień ani nic. W czwartek byliśmy na spacerze i na basenie, gdzie sobie z pol h popływałam na spokojnie. W pt ranpo ....no już to powiem, miałam orgazm ;P - czyli trochę skurczy macicy ale bez penetracji. No i potem ze 2h później zauważyłam na majtach, że miałam plamienie - ciemna brązowa plamka tak nie za dużo no ale była. Też wczoraj mi spięło brzuch trochę. No i obserwuję od wczoraj, i już śluz wraca niby do normy, choć jakieś takie resztki brązowych niteczek widzę. No i czy to mogło po prostu pęknąć jakieś naczynko i tyle? To się zdarza tak? Ktoś tak miał już na tym etapie? Nie panikuję, bo to naprawdę takie się wydaje incydentalne; no ale się obserwuję.
A moze jakas infekcja po basenie? Ja nie chodze na basen bo sie boje infekcji a i bez basenu ciagle cos mam. To teraz juz niedlugo poczujesz ruchyDziewczyny, pytanie mam. Jestem teraz w 17tc. Do tej pory żadnych plamień ani nic. W czwartek byliśmy na spacerze i na basenie, gdzie sobie z pol h popływałam na spokojnie. W pt ranpo ....no już to powiem, miałam orgazm ;P - czyli trochę skurczy macicy ale bez penetracji. No i potem ze 2h później zauważyłam na majtach, że miałam plamienie - ciemna brązowa plamka tak nie za dużo no ale była. Też wczoraj mi spięło brzuch trochę. No i obserwuję od wczoraj, i już śluz wraca niby do normy, choć jakieś takie resztki brązowych niteczek widzę. No i czy to mogło po prostu pęknąć jakieś naczynko i tyle? To się zdarza tak? Ktoś tak miał już na tym etapie? Nie panikuję, bo to naprawdę takie się wydaje incydentalne; no ale się obserwuję.
ej przyznałam się, żeby dopełnić wywiad diagnostyczny@Fredka masz kaca? Jak bylo z dziewczynami? Popilas? A @Pchełka216 miala orgazmtez chce
Dzialasicie cos wczoraj? Mialas owulacje?
no wątpię, żeby od ew. infekcji było plamienie. Myślisz ze tak? nic mi nie jest, nic nie swędzi i nie ma upławów. Więc infekcji to ja raczej nie mam. Co do infekcji i basenu - ja infekcje mam baardzo rzadko. Mocz ostatnio był super. A powiedziałam sobie, że muszę się ruszać, a basen jest do tego idealny i właśnie planuję teraz chodzić raz w tygodniu (pewnie do pierwszej infekcjiA moze jakas infekcja po basenie? Ja nie chodze na basen bo sie boje infekcji a i bez basenu ciagle cos mam. To teraz juz niedlugo poczujesz ruchyCo do orgazmu - to raczej nie powinno miec znaczenia. Koniecznie zrob mocz ale to pewnie i tak bedziesz robic na wizyte ?
a przy okazji sie pochwalilas i teraz ja mam ochoteej przyznałam się, żeby dopełnić wywiad diagnostyczny![]()
No ja niestety nie miałam ani świadków ani nic jedynie nasze 100 procentowe przekonanie ze to ten skurwiel.Wszyscy myśleliśmy ze mama przesadza gdy zaczela sie bac o nasze psy jak sąsiada pies zdechł (nie wiem na co ponoc mial jakiegoś guza)mowila ze zobaczycie naszemu cos zrobia.Minelo 4 miesiące i mojego pięknego psiaka zwineloJa kiedyś postanowiłam, że nie odpuszczę sąsiadce moich rodziców. Babsko 71 lat zabrała im z zamkniętego podwórka 4-miesięcznego szczeniaka, którego wywiozła na sąsiednie osiedle i tam skatowała na śmierć. Efekt był taki, że na okazaniu lekarz weterynarz myślał, że to pies był a to była suczka...więc wyobraźcie sobie co musiała zrobić. No ale trafiła na mnie...wynajęłam prawnika, znalazłam świadków, wystąpiłam z oskarżeniem i babsko 71-lat dostało 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, musiała wpłacić kwotę jakiej zażądałam ( 4 cyfry) na schronisko i dodatkowo prokurator sam z siebie dodał, że informacje o niej i jej czynie mają wisieć w urzędach miasta i być opublikowane w gazecie. A to było kilka lat temu jak jeszcze takich poważniejszych wyroków za znęcanie się za zwierzętami nie dawali. Teraz mam spokój, baba na mój widok dostaje prawie zawału...super uczucie![]()
Chyba nie sadzilas ze to ujdzie bez komentarzaej przyznałam się, żeby dopełnić wywiad diagnostyczny![]()