reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dzien dobry Paniom, pozwalam podczytać wasz wątek dziewczyny, gdyż w zeszły czwartek moja doktor zapowiedziala mi, że z wynikami mojego partnera to tylko in vitro wchodzi w grę.. Nie wiem od czego zacząć, przytłacza mnie ta wizja i gubię się.. Choć widzę, że jestescie tu i dajecie radę!
Cześć, jeżeli już zdecydowaliście się to pierwszy ważny krok za Wami. Na początku wydaje się że badań jest dużo, leków wiele, wszystko otrzymujesz rozpisane. Ja codziennie zaznają miałam się z dawkami czy to do stymulacji czy do transferu, żeby tylko czegoś nie przeoczyć. Wszystko jest do przejścia, mimo że to strasznie wygląda na początku, pozniej wpadasz w jakiś tryb tego wszystkiego. Duża ilość wizyt, kłucia igłą. My wszystkie dajemy radę, i każda para, która rozpoczyna przygodę z invitro musi przygotować się na wiele emocji, pytań. Jeżeli masz silne wsparcie w mężu na pewno dacie radę 😊 do dzieła, bo szkoda czasu!
 
W środę byłam na USG i był pęcherzyk z zarodkiem ale jeszcze bez bijącego serca bo to 5 tydzień.Na kolejne USG mam iść w piątek ale chyba przyspieszę wizytę..
Ja bym nie przyspieszała znacznie wizyty, bo jeśli coś sie zatrzymało, to pęcherzyk będzie widoczny tak jak ostatnio a serduszka nie będzie i lekarz i tak powie że trzeba przyjść w piątek. A jak jest wszytko ok to też raczej serduszka jeszcze nie bedzie.
I tak jak dziewczyny piszą, lepiej już tej bety na tym etapie nie robić, bo różnie z nią bywa i może napędzić stracha.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry