reklama

Kto po in vitro?

reklama
Nie no jasne, pisałam to bardziej w temacie tego że nie zawsze pewnie PGD ma 100% skuteczności ale jak już wskazuje na braki w chromosomach które odpowiadają nie tylko za ZD ale za wady letalne, to jakaś wiedza już jest. A to czy ktoś bada, czy się decyzuje na ZD to już sprawa każdego
Wiem wiem:-) to taki wkręt bo akurat frustracja mi się wylała.
 
Nie no jasne, pisałam to bardziej w temacie tego że nie zawsze pewnie PGD ma 100% skuteczności ale jak już wskazuje na braki w chromosomach które odpowiadają nie tylko za ZD ale za wady letalne, to jakaś wiedza już jest. A to czy ktoś bada, czy się decyzuje na ZD to już sprawa każdego
U nas w dokumentach o PGD była informacja, że jeśli zarodek jest wadliwy to nie będzie transferowany. Pewnie jakby ktoś się uparl, ale po co transferowac chore?
 
Nie no jasne, pisałam to bardziej w temacie tego że nie zawsze pewnie PGD ma 100% skuteczności ale jak już wskazuje na braki w chromosomach które odpowiadają nie tylko za ZD ale za wady letalne, to jakaś wiedza już jest. A to czy ktoś bada, czy się decyzuje na ZD to już sprawa każdego
Nie no jasne, pisałam to bardziej w temacie tego że nie zawsze pewnie PGD ma 100% skuteczności ale jak już wskazuje na braki w chromosomach które odpowiadają nie tylko za ZD ale za wady letalne, to jakaś wiedza już jest. A to czy ktoś bada, czy się decyzuje na ZD to już sprawa każdego
No właśnie czytałam że PGS ma tylko ileś procent pewności, potem badania prenatalne też ileś tam procent a nigdy do końca nie ma się pewności. Dopiero aminopunkcja pewność daje niestety. Tylko wielu dziewczynom jednak te PGS pomogło więc powolutku skłaniam się ku temu ale ceny....uuu masakryczne.
 
reklama
No właśnie wiem ...bo ja się nie łapie a lek drogi [emoji33]
A Ty jak robiłaś betę ?
Robiłam [emoji16]
Screenshot_20211013_162655.jpeg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry