Sherlook
Fanka BB :)
To fajnie, że nie będę sama. W poniedziałek mam wizytę już przed stymulacją. Ale jestem podniecona[emoji3059] to w końcu mój pierwszy raz [emoji846][emoji846]To tak ja ją prawdopodobnie chyba że nadal będą bakterie
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
To fajnie, że nie będę sama. W poniedziałek mam wizytę już przed stymulacją. Ale jestem podniecona[emoji3059] to w końcu mój pierwszy raz [emoji846][emoji846]To tak ja ją prawdopodobnie chyba że nadal będą bakterie
90 zł za opakowanie plus dorzucę 1 już otwarteA jaka cena?
Ja idę w czwartek..i tylko te bakterie mam nadzieję że nie pokrzyżują mi planów ,,będziemy szły razemTo fajnie, że nie będę sama. W poniedziałek mam wizytę już przed stymulacją. Ale jestem podniecona[emoji3059] to w końcu mój pierwszy raz [emoji846][emoji846]
A czemu nie chcecie na cyklu sztucznym.Potrzebuje się wyżalić, a wiem, że mnie zrozumiecie. Już drugi miesiąc z rzędu wydalam ponad 1000zl żeby dowiedzieć się, że w tym cyklu nic nie zrobimy. Nie posuniemy się z diagnostyka ani o jotę. W grudniu nawet nie będę próbować, bo już szkoda mi pieniędzy żeby dowiedzieć się że odpowiednie dni cyklu wypadną w święta. Jest mi smutno. Czuje, że tracę czas i pieniądze. Słyszę tylko, że takie uroki cykli naturalnych. Zaczynam się denerwować na lekarzy choć to nie ich wina. Wiem, że niektórych rzeczy nie są w stanie przewidzieć. Tak ogólnie wiecie jest chu##wo.
I jeszcze jak sobie myślę, że straciłam dwa piękne zarodki, bo nikt się nie zainteresował moimi wynikami tarczycowymi i miałam transfery skazane na porażkę. Smutno smutno i źle
O której ? To może się spotkamyTo fajnie, że nie będę sama. W poniedziałek mam wizytę już przed stymulacją. Ale jestem podniecona[emoji3059] to w końcu mój pierwszy raz [emoji846][emoji846]
Tylko nie każdy dobrze reaguje na sztucznym. Ja miałam sporo kłopotów na cyklu sztucznym.A czemu nie chcecie na cyklu sztucznym.
Mi lekarz na pierwszej wizycie , wyjaśnił różnice. I kazał podjąć decyzję.
Zdecydowałam się na sztuczny , bo jest "łatwiejszy " w obsłudze. Można dużo zaplanować, liczy się tylko odpowiednie endonometrium i data włączenia progesteronu.
A skąd te 1000zl jeśli mogę zapytać? Na co wyciągają? Na jakieś badania?Potrzebuje się wyżalić, a wiem, że mnie zrozumiecie. Już drugi miesiąc z rzędu wydalam ponad 1000zl żeby dowiedzieć się, że w tym cyklu nic nie zrobimy. Nie posuniemy się z diagnostyka ani o jotę. W grudniu nawet nie będę próbować, bo już szkoda mi pieniędzy żeby dowiedzieć się że odpowiednie dni cyklu wypadną w święta. Jest mi smutno. Czuje, że tracę czas i pieniądze. Słyszę tylko, że takie uroki cykli naturalnych. Zaczynam się denerwować na lekarzy choć to nie ich wina. Wiem, że niektórych rzeczy nie są w stanie przewidzieć. Tak ogólnie wiecie jest chu##wo.
I jeszcze jak sobie myślę, że straciłam dwa piękne zarodki, bo nikt się nie zainteresował moimi wynikami tarczycowymi i miałam transfery skazane na porażkę. Smutno smutno i źle
Pewnie wizyty. U mnie wizyta monitorująca 160 zł a ja byłam chyba z 6 razy albo więcej w tym mcu co byłoA skąd te 1000zl jeśli mogę zapytać? Na co wyciągają? Na jakieś badania?