reklama

Kto po in vitro?

No hej. U mnie sytuacja taka, że od jutra wracam do pracy z resztą chwilowy postój. Psychicznie coraz lepiej, od czasu do czasu pojawiają się szklanki w oczach, ale coraz bardziej potrafię rozmawiać o poronieniu. Lekarka z kliniki daje nam zielone światło już w marcu i z chęcią bym z tego skorzystała, ale.... No właśnie po pierwsze muszę się ogarnąć bo w ciąży przybył mi 1kg a po kolejne 2kg i właśnie muszę się tego pozbyć plus kilka kilo więcej bo mam nadwagę. Poza tym 24 stycznia jestem umówiona do immunologa, żeby ocenił czy coś da się więcej zrobić, może zmiana dawkowania leków, jakieś dodatkowe badania czy szczepienia lub wlew. Na razie muszę być cierpliwa i czekać co badania oraz wizyty pokażą. Może to dobrze, bo będę miała czas żeby nastawić się do boju i uspokoić wewnętrzny strach.
Super ze dzialas w temacie i trzymasz się psychicznie. Kciuki wielkie!
 
reklama
a jak mocno leci? Aplikowalas cos dopochwowo?
Czas jak najbardziej wskazuje na moment implantacji. Trzymam za to kciuki!
Takie to plamienie
Jak rano wstałam miałam brudna bieliznę i potem mocz też rozowy
Drugi raz mocz biały ale to różowe jeszcze leci 😭
Biorę lutinus dopochwowo
Wczoraj nic nie było a dziś taki szok 😢😢
 

Załączniki

  • IMG_20220117_093035282.jpg
    IMG_20220117_093035282.jpg
    1,4 MB · Wyświetleń: 123
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry