Pewnie, nie martwi się na zapas

znam dziewczyny, które szły z pięknymi planami porodu, a ostatecznie życie decydowalo za nie. Jedna mówiła, że nigdy żadnych kleszczy, a teraz dziekuje pod niebiosa, że lekarz wyciągnął dziecko kleszczami. Druga chciała cuda wianki, żadnych znieczulen sama natura, a tymczasem po porodzie akcja stanęła i łożysko musieli jej w znieczuleniu lyzeczkowac. Mówiła, że tylko będzie karmić piersią, a ostatecznie było mleko modyfikowane.
Ciesz się ciąża i nie stresuj na zapas. Kochana tyle przejść już za Tobą, musisz wierzyć, że to ostatnia prosta żeby przytulić swoje dzieci