reklama

Kto po in vitro?

Ja jutro zrobię test z apteki, ale jakoś nie widzę tego. Okropnie mnie bolą plecy jak przed okresem i nadal ciągną mnie pachwiny. Betę mam dopiero we wtorek więc to jeszcze jak wieczność .... Dziękujemy za wsparcie, trzymaj się, będzie dobrze. Masz jeszcze komórki, więc na szczęście nie musisz od razu przechodzić kolejnej stymulacji. Odpocznij, zresetuj i .... najlepiej gdzieś wyjedź 😊 Naprawdę ja wierzę, że zmiana klimatu i otoczenia (czyli oderwania się od ciąż koleżanek i ciągłego wspominania o nas) pomogła. Wyjechaliśmy na pół roku do Anglii, wróciliśmy na koniec lutego, a od 15 marca byłam w ciąży. Uciekłam po nieudanym transferze i cieszę się, że to zrobiliśmy.
 
reklama
I jak u ciebie zadziałały te leki?
W sensie jaki był efekt stymulacji? U mnie akurat kiepski, okazałam się poor responder i miałam raptem dwie dojrzałe komórki, drugą rzutem na taśmę w dzień zastrzyku z ovitrelle. Miałam rezygnować z punkcji, ale pani doktor przyjechała specjalnie dla mnie w sobotę i przekonała mnie, żeby pobrać. Z tych dwóch komórek wyszły dwa "słabe" zarodki, drugi z 6 doby i pierwszy transfer zakończył się ciążą, mam synka. Mrozaczek czeka.
Więc niby było źle, ale skończyło się szczęśliwie. Natomiast stresu było co nie miara.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry