reklama

Kto po in vitro?

reklama
Cześć dziewczyny,
Jestem 7dpt i mam dwie kreski 🤭 Jestem przerażona, bo pierwszy transfer zakończył się ciąża biochemiczna. W poniedziałek jadę na bete czy możecie powiedzieć mi jakie miałyście swoje pierwsze bety żebym mogła sobie porównać?
No ja o pierwszej już pisałam, a druga po 3 dniach czyli 10 dpt była już 130. W internecie jest na pewno tabelka ile mniej więcej średnio wynosi HCG w konkretnych dniach po transferze, ale może też nie ma co na nią patrzeć, żeby się nie stresować niepotrzebnie. Jak masz pozytywny test to leć jak najszybciej się da :)
 
dla mnie sytmulacja to super czas… potem dowiedzialam sie ze sa 3 blastki - mowie ooo szalenstwo ale duzo (dopiero teraz wiem ze to wcale nie tak duzo)… potem najgorszy czas do oznaczenia bety po jednym i drugim transferze.. po drugim ciezki czas do usg, na ktorym nie bylo serca. A najgorsze poronienie - bo to i szpital i zle wspomnienia….
Jak juz pojawi sie dzidzia to te wszystkie złe wspomnienia, ten ból przestaną miec znaczenie, wiele z nas przez to przechodziło , najwazniejsze zeby sie nie załamać i nie poddać 😘
 
Może joga na stres? Mi bardzo pomaga. Skupienie na ruchu, na oddechu- to działa relaksujaco. Jeszcze planowanie dobrze na mnie działa. Jak zaliczam porażkę, albo ją przeczuwam zaczynam układać plan B.
Przy staraniach jest tak dużo stresu, potem w ciąży też stres a po urodzeniu to już tylko mogę sobie wyobrazić co się dzieje w głowie... Musimy się nauczyć żyć z tymi emocjami :)
Z bezpiecznych środków melisa. Można pić napar i w trakcie in vitro i potem w ciąży.
Pięknie powiedziane ❤️ To radzenie sobie ze stresem i emocjami to jest jak trening bo z czasem bedzie tylko gorzej 🤷🏻‍♀️ Jak ktos myśli ze jak przetrwa pierwsze 12 tyg to potem juz bedzie z górki to grubo sie myli 😂.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry