reklama

Kto po in vitro?

Gizas, to nie jest "nasza" lista, ale również i Twoja :-)

Sylwia, czytając post Oletki, w którym przywołała datę 12.11.12 próbowałam sobie przypomnieć, co to za marna data była, skoro 5 dziewczyn testowało i to z marnym skutkiem. Dopiero później, w Twoim poście, rozwiązała się tajemnica, że i ja również wtedy testowałam.
Aż dziwne, że tak wyparłam tę datę. Niepodobne to do mnie. Ale może i dobrze. Nie ma co płakać nad "rozlanym mlekiem".
Trzeba reperować swój organizm i szykować się do starcia nr 2:-)

Sylwuś, a Ty powinnaś dostać lanie.
Czemu nie pisnęłaś ani słówka???
 
Ostatnia edycja:
reklama
][/B]
Sylwia, czytając post Oletki, w którym przywołała datę 12.11.12 próbowałam sobie przypomnieć, co to za marna data była, skoro 5 dziewczyn testowało i to z marnym skutkiem. Dopiero później, w Twoim poście, rozwiązała się tajemnica, że i ja również wtedy testowałam.
Aż dziwne, że tak wyparłam tę datę. Niepodobne to do mnie. Ale może i dobrze. Nie ma co płakać nad "rozlanym mlekiem".
Trzeba reperować swój organizm i szykować się do starcia nr 2:-)

Sylwuś, a Ty powinnaś dostać lanie.
Czemu nie pisnęłaś ani słówka???

A ja pamiętam tą datę, jak na złość to było dzień przed moimi 27 urodzinami :zawstydzona/y:. Poroniłam też w 6 rocznicę ślubu cywilnego 3.03. Także u mnie pamięć do dat wynika z faktu, że wszelkie nieszczęścia zawsze w jakieś święto.

Pamiętam Ciebie Lawendowy, Roxii, holę. Póki co z tej kipy testującej 12.11.12 zostałyśmy my we dwie, bo nie wiem jak tam u alegorii. To już motywujące, że ubywa nas z grupy oczekujących coraz więcej :tak:. To jest nadzieja, że w końcu i nam się uda.

A jakoś się nie przyznałam. Mało kto wie. W pracy nie wiedzą, znajomi, dalsza rodzina też. Tylko ja, mąż, mama i moja siostra, a teraz oczywiście Wy. Bardzo boję się jak znów się nie uda i znów wszyscy będą w pracy,znajomi czy dalsza rodzina wypytywać "jak tam?". Mnie boli taki rozdrapywani starych ran i kiedy coś się nie powiedzie to chce się o tym zapomnieć, a nie wspominać. Jakoś wielkich nadziei nie mam. Staram się robić wszystko aby pomóc, jednak głową muru nie przebiję i moje możliwości są ograniczone jak u każdego człowieka.

A teraz uciekam spać. Miłej nocy kochane i oczywiście czekam z niecierpliwością jutro samych dobrych nowin. :tak:
 
cześć dziewczyny,

potrzebuję porady. idziemy 14 maja na badanie nasienia. pani w laboratorium powiedziała mężowi, że powinno ono być 4 dniowe. i taki dylemat mamy: skoro we wtorek jest badanie to "ostatni raz" kochać możemy się we czwartek czy piątek? czy ten jaby jeden dzień różnicy jest bez znaczenia.


pozdrawiam ciepło i przyjemnego dnia życzę
 
Cześć dziewczynki:-)
Poziomka, Oletka, Ikasia &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
bardzo mocno zaciskam kciuki!!!!!!!!

Sylwia za ciebie i twoje maleństwo z całego ♥ a właściwie dwóch♥ trzymam kciuki i wierzę że tym razem maluszek zostanie z tobą!!!!!!!

Miłego dnia dla wszystkich!!!!
 
Magda M jakie badanie nasienia robicie, ja bym polecała badanie rozszerzone + morfologia plemników + fragmentacja DNA plemników. Samo badanie rozszerzone nie da Wam miarodajnego wyniku.
Mój mąż miał świetne wyniki badania ogólnego a jak się później okazało problem tkwił w morfologii bo ma tylko 2% plemników o odpowiedniej budowie czyli poczęcie naturalne i donoszenie ciąży prawie niemożliwe.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lawendowy Sen właśnie doczytałam, że byłaś u immunologa. Cieszę się, że w końcu ktoś zajmie się porządnie Twoim zdrowiem. Pani dr na pewno dobrze Cię przygotuje do przyjęcia maluszków.

Sylwia tym razem musi się udać na 100%. Bardzo Ci kibicuję i wierzę za Ciebie, że będzie dobrze :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry