reklama

Kto po in vitro?

Jestem w podobnej sytuacji. Tez wiem i czuje ze nic z tego. Tez miałam iść jutro na betę, lecz dopadło mnie dosc obfite plamienie jak u mnie zawsze przed miesiączka. Poszłam na betę dziś, żeby być pewną na 100%. Miałam dostać wyniki w przeciągu godziny ale chyba coś im nie wyszło bo nie ma :/
Tez jest mi bardzo ciężko. Czuje się beznadziejna i bezużyteczna. Za wszystko obwiniam siebie tylko i wyłącznie. Staramy się od zaraz po ślubie, będą to już 3 lata. To nasze pierwsze invitro, a mamy za sobą jeszcze 2 inseminacje…
Jakoś musimy dać radę.
Nie jesteś sama. My staraliśmy się 4 lata. Mieliśmy 6 IUI. Udało się in vitro, drugi transfer.
Musicie uwierzyć, że się uda. Kiedyś się uda.
 
reklama
Nie jesteś sama. My staraliśmy się 4 lata. Mieliśmy 6 IUI. Udało się in vitro, drugi transfer.
Musicie uwierzyć, że się uda. Kiedyś się uda.
My na pewno nie będziemy próbować w nieskończoność, to zbyt trudne, nie wspominając o marnowaniu najlepszych lat i jakby nie patrzeć rujnowaniu swojego zdrowia. Mamy praktycznie ukończona kwalifikacje na rodzine zastępcza - jak nie uda się z dwoma mrozaczkami, które mamy damy dom dzieciątku, które na starcie swojego życia takiej szansy nie miało. Jeśli się uda - będziemy najszczęśliwsi na świecie. A na RZ przyjdzie czas później :)
 
Jestem w podobnej sytuacji. Tez wiem i czuje ze nic z tego. Tez miałam iść jutro na betę, lecz dopadło mnie dosc obfite plamienie jak u mnie zawsze przed miesiączka. Poszłam na betę dziś, żeby być pewną na 100%. Miałam dostać wyniki w przeciągu godziny ale chyba coś im nie wyszło bo nie ma :/
Tez jest mi bardzo ciężko. Czuje się beznadziejna i bezużyteczna. Za wszystko obwiniam siebie tylko i wyłącznie. Staramy się od zaraz po ślubie, będą to już 3 lata. To nasze pierwsze invitro, a mamy za sobą jeszcze 2 inseminacje…
Jakoś musimy dać radę.
nie mów tak o sobie nie bądź taka surowa dla siebie bo to nie Twoja wina nie jesteś jakimś odmieńcem zobacz ile nas tu Niepłodność to żaden wstyd czy powód do obwiniania się Kochana ❤️
 
reklama
@Candys jak tam Bocianku sprawy się mają 😁
Dzisiaj byłam na usg prenatalnym. Na usg wszystko pięknie, czekam jeszcze na wyniki badania krwi Pappa który będzie w środę. Wtedy więcej się wypowiem ✊🏻

Z ryzyk na badaniu wyszło mi ze mam 1:760 na dziecko z zesp. downa. Ale lekarka uspokajała mnie ze jestem przy górnej granicy i pewnie jest Ok ale wynik zaniżył mój wiek 32 lata. (Pow 30 rz ryzyko wzrasta)

Zobaczymy jakie wyjdą badania krwi i czy ryzyko zmaleje czy się powiększy i wtedy będziemy myśleć i dalszych badaniach genetycznych.
Ale ja wierze ze jest dobrze 💪🏼

Maluch - tak bo to chyba chłopiec 🫢 ma 7 cm 😀

Także trzymajcie kciuki ✊🏻💪🏼💕
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry