reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dzisiaj byłam na usg prenatalnym. Na usg wszystko pięknie, czekam jeszcze na wyniki badania krwi Pappa który będzie w środę. Wtedy więcej się wypowiem ✊🏻

Z ryzyk na badaniu wyszło mi ze mam 1:760 na dziecko z zesp. downa. Ale lekarka uspokajała mnie ze jestem przy górnej granicy i pewnie jest Ok ale wynik zaniżył mój wiek 32 lata. (Pow 30 rz ryzyko wzrasta)

Zobaczymy jakie wyjdą badania krwi i czy ryzyko zmaleje czy się powiększy i wtedy będziemy myśleć i dalszych badaniach genetycznych.
Ale ja wierze ze jest dobrze 💪🏼

Maluch - tak bo to chyba chłopiec 🫢 ma 7 cm 😀

Także trzymajcie kciuki ✊🏻💪🏼💕
Super wiadomości 😁❤️
 
A co tam u Ciebie bombelku ? 🤪🤍
a dobrze dziękuję 😘mała rośnie jak na drożdżach i powoli pokazuje kto w tej rodzinie rozkłada karty w piątek 🤣skończyła pół roczku. Boże nie wiem kiedy to zleciało i gdzie te dni uciekły. Ciąża tak strasznie mi się dłużyła a teraz to moment i kolejny miesiąc mija 🤦‍♀️jutro idę do księdza na rozmowę bo kuzynka chce mnie na chrzestna a ja nie mam ślubu i muszę iść do niego podpisać jakiś tam protokół że w ciągu 5 lat weźmiemy ślub 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
 
nie mów tak o sobie nie bądź taka surowa dla siebie bo to nie Twoja wina nie jesteś jakimś odmieńcem zobacz ile nas tu Niepłodność to żaden wstyd czy powód do obwiniania się Kochana ❤️
Wiem, ze to nie wstyd i absolutnie się tego nie wstydzę. Po prostu od samego początku czuje, że to moja wina, że to ze mną jest coś nie tak. Na prawdę wierzyłam, ze nam się uda a tu znowu nóż w plecy…
 
a dobrze dziękuję 😘mała rośnie jak na drożdżach i powoli pokazuje kto w tej rodzinie rozkłada karty w piątek 🤣skończyła pół roczku. Boże nie wiem kiedy to zleciało i gdzie te dni uciekły. Ciąża tak strasznie mi się dłużyła a teraz to moment i kolejny miesiąc mija 🤦‍♀️jutro idę do księdza na rozmowę bo kuzynka chce mnie na chrzestna a ja nie mam ślubu i muszę iść do niego podpisać jakiś tam protokół że w ciągu 5 lat weźmiemy ślub 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
A jak podpiszesz a nie weźmiecie to co wtedy, cofnie Ci pozwolenie? 😆😆😆
 
Wiem, ze to nie wstyd i absolutnie się tego nie wstydzę. Po prostu od samego początku czuje, że to moja wina, że to ze mną jest coś nie tak. Na prawdę wierzyłam, ze nam się uda a tu znowu nóż w plecy…
Każda z nas często tak sie czula, niestety to nie jest łatwa droga. Pozostaje nam tylko to zaakceptować o walczyć dopóki mamy siły. Życzę Ci ich z całego serca. Głowa do góry, jeszcze będzie pięknie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry