Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



podziwiam cie za takie podejscie i sama juz pomalu tak zaczynam myslec a jeszcze nawet nie ruszylismy z ivfMartaczi przepraszam, że dopiero teraz Ci odpisuje. Moja beta w 7dpt chyba 1,2 w 8dpt ok 5, w 10 dpt 17, w 14dpt 85 no i dzisiaj niestety 29. Mnie się wprawdzie nie udało ale lekarz dawał mi na prawdę duże szanse i był dzisiaj autentycznie zaskoczony, że beta spadła. Powiedział mi też, że mają wiele pacjentek z niską betą, która potem się rozkręca i wszystko jest w porządku. Zaciskam kciuki do czerwoności za Twoją jutrzejszą powtórkę!!! Bądź dobrej myśli bo Twoja beta wskazuje, że coś się przecież zadziało dobrego
Sylwia oczywiście za Ciebie kciukasy też zaciśnięte z całych sił!!! Mam dobre przeczucia co do jutrzejszego testowania
Joasia jeśli chodzi o dawcę to myśleliśmy o tym od samego początku. Temat wyszedł od mojego męża. Mój miejscowy ginekolog też uważał,że to będzie najlepsze rozwiązanie. Niestety pojechaliśmy na konsultację do bardzo znanego prof. z Łodzi, który zlecił masę niepotrzebnych i bardzo drogich badań ( które już wcześniej robiliśmy) to powiedział do mojego męża: " dlaczego chce Pan wychowywać cudze dziecko skoro może Pan mieć swoje? Wystarczy tylko próbować, próbować i jeszcze raz próbować!!" No i tak próbujemy 6 rok. Z Łodzi trafiliśmy do Invicty ze względu na PGD. Niestety po badaniach prawie żaden zarodek nie nadaje się do transferu. Po ostatniej nieudanej próbie mąż był wręcz zdecydowany na dawcę ale ja postanowiłam, że spróbujemy ostatni raz. Jak widać prawie się udało... nie wiem czy mąż będzie teraz zdecydowany na dawcę skoro byliśmy tak blisko.
Wszystkim dziewczynom jeszcze raz bardzo dziękuję za wsparcie. Jesteście bezcenne!!!
Do kolejnego in vitro z PGD raczej nie podejdziemy. W naszym przypadku szanse powodzenia są zbyt małe a koszty zbyt wysokie. Na dawce zdecydujemy się tylko jeśli mąż do tego dojrzeje, sam z tym wyjdzie i będzie pewny swojej decyzji.
Ja bardzo chciałabym być mamą ale nie za wszelką cenę. Może akurat na tym forum nie powinnam tego pisać ale ja naprawdę wyobrażam sobie życie bez dzieci ( wiem, że mój mąż też). Obiecałam sobie, że zrobię wszystko co mogę żeby spełnić to marzenie ale nie kosztem całego swojego życia. Dostałam nieźle po tyłku od życia. Mnie i mojej rodzinie przytrafiały się wręcz absurdalne tragedie i wiem, że najważniejsze jest po prostu żyć i być zdrowym. Jeśli nie uda nam się być rodzicami to przehulamy cały majątek na podróże i założymy hodowle kotów żeby miał nas kto zjeść jak umrzemy![]()
DZIEWCZYNY... ja powiem CHOLERA JASNA!!!!!! CO JEST DO DIABŁA??? jakaś znów zła passa??? ja pierdziele, brak słów...i gdzie jest nasz Bóg?? gdzie sprawiedliwość??...Sylwia, bardzo mi przykro, martaczi... nie poddawajcie się
![]()