Witajcie dziewczyny IKASIA - ogromne gratulacje i mocne uściski :*:* Ja od pt, czyli od punkcji mam doła, nic mi się nie chce, niby chciałabym pogadać z kims o tym co przeżywam, jakie mam obawy, co mnie martwi, ale mam wewnętrzną obawę. Moje przyjaciółki, nie bardzo są w stanie mnie zrozumieć, ponieważ nie były w takiej sytuacji.... Martwię, się tym, że zostało pobranych tylko 5 komórek z 13 pęcherzyków. Wg lekarzy powinno być ich więcej tym bardziej, że miałam bardziej agresywną stymulację. Poprzednio został tylko jeden zarodek. Obawiam, się że historia może się powtórzyć. Na dodatek moje TSH szaleje bo jest na poziomie 2.7 :/ nic nikomu nie mówiąc zwiększyłam sobie dawkę euthyroxu o 25 jednostek. Szczerze mówiąc mam złe przeczucia i nie nastawiam się pozytywnie. Po prostu podchodzę do tego co ma być to będzie.

pamiętasz
?