reklama

Kto po in vitro?

Ale mi zimno. W weekend też było mi strasznie zimo. Chodziłam w zimowych skarpetach🤣
Brzuch ćmi.
Cholera, boje się. Niby zakładam z góry porażkę, ale dopiero jak zrobię bhcg dotrze do mnie, że to już koniec marzeń.
To czekanie jest okropne.
 
reklama
Tak to będzie drugie nasze podejście.
No właśnie wydaje mi się że ten czas ma też jakieś znaczenie. Tak samo przy transferach, ja miałam 4 dniowca bo 5 dzień wypadł w niedziele..w takich przypadkach kliniki powinny pracować dyżurnie moim zdaniem..
A taka przerwę sami sobie zarządziliscie czy doktorek ?
Moja klinika tak pracuje i w sumie jestem w szoku, że są takie, które są zamknięte. Ja sama miałam punkcję w sobotę, a koleżanka miała nawet podgląd w poniedziałek wielkanocny, bo lekarka miała zabiegi i ja zaprosiła, żeby przyszła. Myślę, że teraz kiedy mam świadomość jak to wszystko działa, to chyba bym się świadomie nie zdecydowała na taką klinikę, gdzie punkcja czy transfer mogą przepaść, bo źle wypadną.
 
Tak to będzie drugie nasze podejście.
No właśnie wydaje mi się że ten czas ma też jakieś znaczenie. Tak samo przy transferach, ja miałam 4 dniowca bo 5 dzień wypadł w niedziele..w takich przypadkach kliniki powinny pracować dyżurnie moim zdaniem..
Moja klinika nie jest prywatna, więc o dyżurach można zapomnieć, ale po prostu nie robią punkcji w takich terminach, żeby transfery wypadały w weekend...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry