Sham moje tsh w Invimedzie dr również zbagatelizował, a było prawie 5, badanie zrobiłam sama bez jego wytycznych, więc nie chciał wcale wyniku oglądać. Ponieważ wizyta była krótka przed crio wiec zapomniałam mu pokazać wynik, pokazałam mu po transferze to powiedział coś co mnie od razu zdołowało ( ale przecież bierze pani euthyrox - pomylił mnie z inną pacjentką, ja nic nie brałam...) , po zmianie kliniki pokazałam moje wyniki nowej dr, tsh mi się wachało, to było ponad 2, to ponad 4, ale wtedy już zaczełam przyjmować 1/2 tabletki euthyroxu, więc do transferu tsh mi się uspokoiło. Jednak moja dr uważała, że to nie tarczyca jest winna niepowodzeń w moim przypadku. Jednak - skoro można pomóc to czemu nie? pół tabletki a sh się unormuje.
Lawendowy Sen 
rany - ale miałaś wizytę, co to za lekarz? normalnie pełno jest takich "do rany przyłoż"
Buziulek trzymam kciuki aby Twoja beta rosła &&&&&
Stankob bardzo mi przykro,że tym razem się nie udało
Maja ja jeździłam 200 km w jedną stronę, ale wiem że Ty miałabyś dwa razy tyle - ale może moglibyście pomyśleć na ten czas o jakimś noclegu w pobliżu, wiem też że takie badania to ogromny wydatek - życzę Ci, abyście znaleźli wyjście z tej sytuacji