Maya, to dobrze, że już ciut lepiej się czujesz. Koniecznie skonsultuj z lekarzem te skrzepy. Ja nie miałam nic takiego.
No ale jak widać, każdy przypadek jest inny.
Kochana trzymam kciuki, żeby transfer odbył się planowo.
A jestem już po wizycie i po badaniach.
I chyba nici z piątkowej punkcji. Dr chce, aby pęcherzyki jeszcze ciut podrosły. Chociaż na prawym jest 12 pęcholi, a na lewym 4. Ale dalej się muszę kłuć. Kolejna wizyta w środe + badania do znieczulenia, no i potem w piątek. Najprawdopodobniej punkcja wypadnie w poniedziałek.
Trochę jestem zła, bo wolałam, żeby to był piątek. No ale...