dziewczyny:*
cały czas nie dowierzam, a to uczucie po zobaczeniu wyniku faktycznie nie da się opisać. Jak szłam po niego cała się trzęsłam, a jak odwracałam kartkę z wynikiem to doznałam szoku i zaczęłam ryczeć - oczywiście ze szczęścia. Godzine się błąkałam po parku płacząc i śmiejąc się na przemian, w głos. Czekałam aż M wyjdzie z pracy żeby mu powiedzieć. Samemu mu się łezka w oku zakręciła,ale na razie chodzimy jak w letargu.
teraz się boję czy serduszko zacznie bić,w nocy niesamowicie się pocę od kliku dni, nie wiem czym to jest spowodowane.
życzę Wam wszystkim żebyście już niebawem zobaczyły taki wynik. Nigdy w życiuu nie czułam takiego szczęścia!:-):-):-)
powiedzcie mi czy oprócz kwasu foliowego mogę łykać magnez+b6, albo co w ogóle powinnam zażywać?
teraz odliczam do 7.11....