reklama

Kto po in vitro?

reklama
genna, nie daj sobie wmówić nikomu niczego co jest nieprawdziwe. Każda z nas doświadczała złośliwości od innych. Tak sobie myślę, że może to nie jest do końca tak, jak nam się wydaje: same cierpimy i wydaje nam się, że inni chcą nas pogrążyć, dobić, urazić. A może inni nie wiedzą jak nam pomóc? Czują, że coś jest nie w porządku, że wcześniej czy później pojawiają się dzieci, a skoro się nie pojawiły, to... I sami próbują niezręcznie "pomóc". Nie wiedzą, że ranią. A my utwierdzamy ich w tym przekonaniu, bo nie mówimy wszem i wobec, że mamy problemy, że chcemy, że nam nie wychodzi.... A na "rady" jeżeymy się i reagujemy złością, rozgoryczeniem...
Takie jest moje zdanie...
 
Witam serdecznie,
Jestem po in vitro z komórką dawczyni w gdańskiej InVicta. Dziś dzień testowania, niestety smutny. Kiedy tylko pozbieram siły chętnie udzielę Ci odpowiedzi.
Pozdrawiam i życzę szczęścia.

Witam Was Wszystkie :)
Jestem baaardzo początkująca na forum, a powyżej miała być odpowiedź cross_mind
Mam nadzieję, że wybaczycie :)
 
Ostatnia edycja:
genna, nie daj sobie wmówić nikomu niczego co jest nieprawdziwe. Każda z nas doświadczała złośliwości od innych. Tak sobie myślę, że może to nie jest do końca tak, jak nam się wydaje: same cierpimy i wydaje nam się, że inni chcą nas pogrążyć, dobić, urazić. A może inni nie wiedzą jak nam pomóc? Czują, że coś jest nie w porządku, że wcześniej czy później pojawiają się dzieci, a skoro się nie pojawiły, to... I sami próbują niezręcznie "pomóc". Nie wiedzą, że ranią. A my utwierdzamy ich w tym przekonaniu, bo nie mówimy wszem i wobec, że mamy problemy, że chcemy, że nam nie wychodzi.... A na "rady" jeżeymy się i reagujemy złością, rozgoryczeniem...
Takie jest moje zdanie...
Niestety tej części rodziny sie nie mówi o wielu rzeczach no chyba ze cały świat ma o tym wiedzieć, a jest to typ ludzi którzy nie potrafią zrozumieć drugiego człowieka w niczym, nie mówiąc tylko tu o naszych trudnych sprawach, dla nich Newsweek jest to ze ktos był u fryzjera i zapłacił 200zl i trzeba dać znać o tym rodzinie w innym mieście , niech wiedza jacy rozrzutni , resztę możecie sobie dopowiedziec, afera nawet była ze kupiłam znicze na groby nie pasujące do ich zniczy

Almek 3maj sie, jesteśmy tu z tobą!
 
cross_mind - aż mnie zamurowało jak przeczytałam Twoją historię :-( Bardzo mi przykro z powodu tego, że tyle przeszłaś. Nie mogę pomóc w wyborze kliniki, ponieważ ja też jestem ze śląska, ale mam nadzieję, że któraś z dziewczyn doradzi Ci klinikę. A jeżeli chodzi o komórkę dawczyni to jedna dziewczyna się na to zdecydowała ze względu na swoje niskie AMH, ale ostatnio się nie odzywa, więc nie wiem co się u niej teraz dzieje.

Dorotav, GizaS – musicie wierzyć w swoje maluchy, ponieważ ja w nie wierzę :tak:

alternatywa - bardzo mi przykro :-( Masz może mrozaczki??

24magda09 - z niecierpliwością oczekuję na wiadomość od Ciebie :-)

zula - jutro beta, trzymam kciuki za jej wysoki wynik :tak:

kasik - gdyby nie Ty to z tego cyklu o in vitro widziałabym tylko 1 odcinek, dzięki :-)



LISTOPAD:


13: zula_5 - wysoka beta
14: martaczi - udane crio
15: dorotav - wysoka beta
15: Lindi77 - wysoka beta
15: Fusun - USG po wysokiej becie
16: Jo.M. - kolejne USG
18: genna - kolejna wizyta u immunologa
18: Minni27 - wysoka beta
18: GizaS - wysoka beta
19 lub 21: blueskye - wysoka beta

GRUDZIEŃ:

Zuzia2011 - podejście do crio - jestem mamą :)
Jogo - udany transfer

(data nieznana dokładna) Kinga_1 - udany transfer
 
Ostatnia edycja:
genna - olej!! Swoje wiesz. I wiesz o co walczysz. I zwyciężysz :)

Lilia
- nie mam :( Mam zamrożone komórki i nasienie, ale po mrożeniu (a właściwie po zapłacie za mrożenie) dowiedziałam się, że z tych komórek co są zamrożone "może powstanie jeden zarodek" Mam teraz dylemat: rozmrażać komórki, czy podchodzić ponownie do stymulacji... Za pierwszym razem wystąpiła hiperstymulacja zakończona prawie dwutygodniowym pobytem w szpitalu (11 dni) Czy może zpełnie odpuścić?
 
Bluesky - fajnie ze sie w koncu odezwalas i to juz jako mamusia:) Wzruszajaca twoja historia - pewnie kazda z nas tu by mogla napisac ksiazke o tym wszystkim przez co musimy przechodzic. Ale do sedna - masz maluszki - niech sie teraz mocno trzymaja mamusi i zostana w brzuszku...

Kasik36 - dziekuje za przypomnienie - szkoda ze nie mam tego programu zeby obejzec - w necie jeszcze chyba nie mozna sciagnac co??

Genna - wiem co czujesz - jak sobie pomysle ile juz ciaz kolezanek przeplakalam to pewnie jezioro by z tego powstalo - trzeba wierzyc ze i my sie doczekamy - ja juz sobie oiecalam ze jak zajde to mojemu braciszkowi co godzine bede fotke malenstwa wysylac i to w nocy tez - on mnie tak meczy teraz i chociaz wiem ze chce dobrze to jednak czasem moglby sie troche pochamowac bo czasem i mi serce peka - ale ja sie jeszcze odegram;-) Dobrze ze powiedzialas znajomym to naprawde ulga moc z kims o tym pogadac... a rodzinka sie nie przejmuj zwlasza jak nie maja nic madrego do powiedzenia - sama powiedzialam wybranym bo reszta to chca wiedziec ale tylko zeby podac dalej... niewarto sie takimi przejmowac..
 
reklama
alternatywa - ja na Twoim miejscu na pewno najpierw zdecydowałabym się na rozmrożenie. Pamiętaj, że czasem jeden zarodek wystarczy, żeby zajść w ciąże. Piszesz, że stymulacja nie wpłynęła na Ciebie dobrze, więc proponuję tak jak napisałam wyżej. Generalnie jestem zdania, że najpierw trzeba wykorzystać zamrożone zarodki i komórki itp.., a jak się nie uda to dopiero podejść do nowej stymulacji. Stymulacja nie wpływa na nas dobrze i czy jest jej mniej tym lepiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry