hej dziewczyny chciałam się zapytać czy miałyście robione kariotypy
Ania ja robiłam po 1 nieudanym in vitro, sama z siebie bo nikt mi nie kazał, ale po zmianie kliniki nowy lekarz pytał sie czy mamy kariotypy a my akurat czekaliśmy na wizytę

a masz jakiś powód by je robić ?? Generalnie kolejki na NFZ są dość długie, trzeba dobrze poszukać, podzwonic, na kiedy są terminy , Łódź ul. Sterlinga 5 i invicta Gdańsk miały chyba najszybsze terminy jak do tej pory, musisz mieć skierowanie dla siebie i partnera/męża od lekarza pierwszego kontaktu do poradni genetycznej, tam lekarz genetyk pyta sie o poronieniu, choroby wasze i w rodzinie i daje skierowanie na pobranie krwi na kariotypy , parter/maź jezeli ma słabe nasienie moze tez dostac skierowanie na badanie AZF i CFTR, ale to juz w wywiadzie wyjdzie. Namkariotypy czeka sie 3-6 tyg a resztę jakoś 6-7 tyg

Prywatnie kariotypy dla was obojga ok 1000zl a reszta to jakie 700zl
Esiek – nasze walki już tyle czasu trwają, że to w to sumie zrozumiałe, że tak się czujemy. Wiesz, jak jej powiedziałam, że czuje się jak „wyrzutek” to powiedziała, żebym nie przesadzała. Skończyłam z nią rozmawiać, bo ona kompletnie nie rozumie co czuje człowiek w takiej sytuacji. Nie ma co z takimi osobami rozmawiać na ten temat.
Wiecie dziewczyny ja się obawiam, że tak właśnie jest, że to wygląda tak, że osoby nie dotknięte takim problemem myślą, że my jesteśmy zazdrosne jak się dowiemy, że któraś dziewczyna z naszego otoczenia zaszła w ciąże.
Lilia w pełni sie z tobą zgadzam, nie ma co dyskutować na tem temat oni nigdy nas nie zrozumieją , ten kto tego nie przechodził nie zna tego bólu, a tłumaczenie na nic sie nie zda . Mam wrażenie ze patrzą na nas jak na sfrustrowany swoją sytuacja , ze nic innego nie robimy o niczym innym nie myślimy i jeszcze zapewne ciagle nawet nie płaczemy, ryczymy widząc kobietę w ciazy, mnie zawsze sie pytają nowe osoby czy nie jestem zazdrosna jak widze kobiety w ciazy, jak na nie reaguje, nie raz spotkałam sie z takim pytaniem, przyznam sie ze raz poleciały mi łzy jak sie dowiedziałam ze koleżanka z naszej paczki jest w ciazy, ale tylko dlatego ze to nie ona na, powiedziała, nie potrafiła w twarz a wtedy jeszcze nie wiedzieli o naszych problemach , tylko ktos tam trzeci powiedział, oraz dlatego ze oni nie chcieli dziecka jak narazie, ciagle słyszeliśmy ze nie czas a mieli 35 lat, obudziła sie po tym jak nasza koleżanka urodziła dziecko z zespołem downa, ze ona musi szybka zajsc w ciaze bo nie chce takiego potworka a w jej wieku to bardzo możliwe, więc cała sie zagotowalam jak to usłyszałam !!!!!!
a jak rozmawialiśmy , tzn oni mówili ze sie długo starali i to było 3 miesiące!!!!! To wtedy postanowiliśmy znajomym powiedziec, zeby sprowadzić ich na zmienię z określeniem "długo"
Agitek kochana gratulacje mamuska
